Faza grupowa europejskiego czempionatu dobiega końca - w środę poznamy komplet uczestników półfinałów oraz drużyny, które w piątek zagrają o piąte miejsce. W grupie I pozostała ostatnia kolejka, w której pewny awansu jest zespół Danii oraz jeden z duetu Francja - Niemcy, gdzie bezpośrednia konfrontacja rozstrzygnie sprawę.
Poniedziałkowe pojedynki w Herning obfitowały w emocje i miały kolosalne znaczenie dla końcowej klasyfikacji. Norwegia i Portugalia, remisując ze sobą, straciły matematyczne szanse na grę w półfinale. Francuzi, ulegając Hiszpanii, skomplikowali swoją sytuację i musieli liczyć na potknięcie Niemców w starciu z Danią, co faktycznie miało miejsce.
Incydent podczas meczu Francja - Hiszpania
To właśnie w konfrontacji Francuzów z Hiszpaanami wydarzyła się sytuacja znana doskonale z rozgrywek w naszym kraju. W spotkaniu wystąpiło sześciu reprezentantów klubów walczących o polskie mistrzostwo: Abel Serdio i Melvyn Richardson z Płocka oraz bracia Alex i Daniel Dujszebajewowie, a także Benoit Kounkoud i Dylan Nahi z Kielc.
Potyczki między Orlen Wisłą Płock a Industrią Kielce określane są mianem "Świętej Wojny" - fani obu drużyn pozostają w głębokiej niechęci, a pojedynki rzadko kończą się bez wykluczeń. Zdarzały się także niebieskie kartki za rażąco niesportowe postępowanie, jak w przypadku Jorge Maquedy z Industrii za ugryzienie przeciwnika.
Kontrowersyjna akcja na 30 sekund przed końcem
Na pół minuty przed zakończeniem spotkania wynik był już przesądzony - Ludovic Fabregas ustalił wówczas wynik na 32:35 z perspektywy "Trójkolorowych". Hiszpanie wznawiiali grę od środka, ich obrotowy Abel Serdio podał futbolówkę i zmierzał do ławki rezerwowych. W bezpośredniej bliskości próbował minąć Dylana Nahiego, który wystawił biodro, a następnie bark, mocno trącając przeciwnika. Serdio niekorzystnie upadł, z przeprostem w kolanie, co groziło poważnym urazem. Dodatkowo wyglądało, jakby chciał kopnąć Francuza. Natychmiast wybuchło zamieszanie, ostatecznie Serdio nie powrócił na parkiet, a Nahi otrzymał drugą dwuminutową karę. Hiszpania zwyciężyła 36:32.
W przestrzeni internetowej pojawiły się pytania odnośnie postępowania skrzydłowego Industrii, gdyż zachowanie Nahiego było nieprzemyślane. Mogło wykluczyć Serdio z rywalizacji na długie miesiące, co prawdopodobnie wpłynęłoby na walkę o prymat w krajowych rozgrywkach.
Reakcja Orlenu Wisły Płock
Błyskawicznie zareagował w mediach społecznościowych płocki klub, aczkolwiek w zaskakujący sposób - zasugerował bowiem, że "przedłoży swoje stanowisko władzom Orlen Superligi", mimo że ta nie ma związku z organizacją mistrzostw Europy.
"Stanowcze NIE dla boiskowej brutalności i agresji Dylana Nahi" - napisano na początku. Klub z Płocka uznał, że działanie Francuza było zaplanowane na spowodowanie długotrwałego urazu i wyeliminowanie go nie tylko z dalszej gry w mistrzostwach Europy, ale przede wszystkim z rywalizacji o mistrzostwo Polski w ramach rozgrywek Orlen Superliga. Płocczanie zaznaczyli również, że oczekują na oficjalną diagnozę dotyczącą ich zawodnika.
Co dalej w turnieju?
W środę rozegrane zostaną ostatnie pojedynki w grupie I. Hiszpania zmierzy się z Portugalią - jeśli zwycięży, a przy tym Dania pokona Norwegię, a Niemcy Francję, wystąpi w meczu o piątą pozycję. Francuzów czeka starcie z Niemcami, gdzie stawką jest awans do półfinału. "Trójkolorowym" nie wystarczy jednak remis.
Źródło: sport.interia.pl

