Rywal, który zawita do Hali im. Adama Wójcika w Kobierzycach, to drużyna z imponującym europejskim CV. ATTICGO Bm Elche nie tylko zdobyło wicemistrzostwo Hiszpanii, ale przede wszystkim triumfowało w Pucharze Europy EHF w sezonie 2023/2024, rozgromiwszy w finale słowacką Iuventę Michalovce aż 50:42. Hiszpanki wielokrotnie docierały również do półfinałów i ćwierćfinałów tych rozgrywek.
Hiszpański styl kontra polska determinacja
W tym sezonie ekipa z Elche konsekwentnie kroczy przez kolejne rundy europejskich zmagań. Najpierw uporała się ze słowackim HC DAC Dunajská Streda, wygrywając dwumecz 55:51, a następnie wyeliminowała macedoński HC Gjorche Petrov-WHC AD Skopje rezultatem 44:35. W lidze hiszpańskiej Elche obecnie zajmuje siódme miejsce, ale forma idzie w górę – ostatnie pięć spotkań to cztery wygrane i remis. Wisienką na torcie było wtorkowe zwycięstwo 25:20 nad liderującym Bera Bera, pierwsze od dekady.
– W tym momencie mógłbym spokojnie wyróżnić osiem czołowych zawodniczek, więc przygotowanie się na ten mecz to dla nas wyzwanie – przyznaje trener Kobierek, Herlander Silva. – Trener Elche ma wiele możliwości, jeśli chodzi o wybór składu. To one są faworytkami tego dwumeczu.
Kluczowe zawodniczki po obu stronach
Hiszpański zespół opiera się głównie na młodych zawodniczkach. Na obecnym etapie rozgrywek wyróżniają się rozgrywające Jimena Laguna Contreras (17 bramek) oraz Carmen Filipa Claudino Figueiredo (16 trafień), a także obrotowa Vanessa Rubio Wittich, która zdobyła już 11 goli.
Po stronie kobierzyczan w europejskich pucharach błyszczy Wiktoria Kostuch, która w czterech dotychczasowych meczach wpisała się na listę strzelczyń aż 31 razy. Świetnie wspiera ją Magdalena Drażyk z dorobkiem 22 bramek. Droga KPR-u do tej fazy to wyeliminowanie tureckiego Uskudar B.S.K. (65:63 w dwumeczu) oraz portugalskiego ADAA São Pedro do Sul (56:48).
Polki w doskonałej dyspozycji
Podopieczne Herlandera Silvy weszły w 2026 rok z impetem. Seria trzech kolejnych zwycięstw – nad Sośnicą Gliwice, Krasoń MKS Piotrkovią oraz środowe 26:24 z ENEA MKS-em Gniezno – pozwoliła zespołowi umocnić się w czołówce tabeli Superligi, tuż za podium.
– Wygraliśmy dwa ostatnie, bardzo trudne mecze, ale wciąż nie osiągnęliśmy swojego pełnego potencjału – ocenia portugalski szkoleniowiec. – Przed nami teraz wiele wymagających spotkań, ale zawsze będę powtarzał, że najważniejszy mecz sezonu to ten następny. Dla nas to Elche.
Typowa hiszpańska szkoła
Silva nie ukrywa, że Kobierki czeka starcie z zupełnie innym stylem gry niż ten, z którym mierzą się w polskiej lidze.
– To typowa hiszpańska piłka ręczna, jeden z najlepszych zespołów w Pucharze Europy, zawsze w czołówce rozgrywek – analizuje trener. – Grają bardzo szybko, potrafią izolować zawodniczki, do tego mają dobre bramkarki. Jeśli weźmiemy pod uwagę historię starć polskiej i hiszpańskiej kadry, to bilans przemawia na korzyść Hiszpanek.
Portugalczyk podkreśla jednak, że jego zespół jest gotowy na wyzwanie: – Chcemy zaprezentować najlepszą grę odkąd się tutaj pojawiłem. Wymagam od zawodniczek pełnego zaangażowania, bo ten mecz będzie trwał 120 minut.
Droga do ćwierćfinału
Pierwsza potyczka odbędzie się w sobotę 18 stycznia o godzinie 17:00 w Kobierzycach. Rewanż zaplanowano na sobotę 24 stycznia o godzinie 20:00 w Hiszpanii. Zwycięzca dwumeczu zagra w kolejnej rundzie w marcu 2026 roku, zbliżając się do upragnionego europejskiego medalu.
– Jesteśmy tutaj, żeby dać z siebie wszystko i być powodem do dumy dla klubu i całej gminy, bo nasi kibice na to zasługują – zapewnia Silva. Czy polskie szczypiornistki sprawią niespodziankę? Odpowiedź poznamy już w weekend.
Źródło: superligakobiet.pl
