Gospodarze przeszli przez styczeń jak burza – trzy ligowe zwycięstwa nad Śląskiem Sosnowiec, Piotrcovią i Gnieznem windowały KPR na czwarte miejsce w tabeli. Do podium dzieli ich zaledwie trzypunktowa strata, co sprawia, że każdy kolejny mecz to walka o utrzymanie kontaktu z czołówką.
Porażka w Pucharze Europejskim przestrogą dla Kobierek
Seria zwycięstw załamała się jednak w sobotę, gdy zespół Silvy uległ hiszpańskiemu ATTICGO Bm Elche 22-28 w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Europy EHF. Kapitan Aleksandra Kucharska nie ukrywała rozczarowania: – Rywalki grały z nami bardzo agresywnie, zabrakło nam ruchu bez piłki. Nie mogliśmy dojść do pozycji rzutowych, a kiedy już to się działo, to te rzuty nie były celne.
Rewanż w Elche już w piątek (24 stycznia o 20:00), ale wcześniej czeka ich starcie z aktualnym mistrzem kraju.
Zagłębie w defensywie – trzy porażki z rzędu
Lubinianki przeżywają najtrudniejszy moment sezonu. Seria trzech kolejnych porażek to sytuacja bez precedensu w tym sezonie dla drużyny Bożeny Karkut. Najpierw wysoka przegrana z duńskim Viborgiem w Lidze Europejskiej (38-42), potem bolesna porażka z wiceliderem PGE MKS El-Volt Lublin (28-34), a w sobotę niespodziewana wpadka z rumuńską Coroną Brasov na własnym parkiecie (31-39).
Mimo zawirowań, Zagłębie wciąż prowadzi w tabeli z sześcioma punktami przewagi nad Lublinem. Problem w tym, że lublinianki rozegrały o jeden mecz mniej – czeka je zaległe spotkanie z TAURON Ruchem Chorzów, które może skrócić dystans między obiema ekipami.
Kadrowa kryzysowa sytuacja Miedziowych
Problemy lubiński klub ma przede wszystkim kadrowe. Lista kontuzjowanych robi wrażenie: Brazylijki Patricia Matieli i Marie Fernandes, Argentynka Malena Cavo oraz skrzydłowe Weronika Weber i Aneta Promis. Ta ostatnia – co poinformowano we wtorek – czeka na narodziny dziecka i wypada z gry na dłużej.
Zarząd Zagłębia reaguje błyskawicznie. Do drużyny dołączyła już brazylijska prawoskrzydłowa Adriana Cardoso. Nieoficjalnie mówi się również o transferze Julii Pietras, która niedawno rozwiązała kontrakt w Lublinie. Czy wystąpi już w środę? To pozostaje tajemnicą.
Gospodarze wyczuwają swoją szansę
Kobierzyce doskonale zdają sobie sprawę, że osłabione Zagłębie to idealna okazja do punktowego pokłosia przed własną publicznością.
– Postaramy się zrobić wszystko, żeby wygrać. Chcemy odrobić punkty, które straciłyśmy w trakcie sezonu i chcemy dalej walczyć o medal – zapowiada Aleksandra Kucharska.
Jeszcze bardziej konkretna w swoich deklaracjach jest skrzydłowa Patrycja Kozioł: – Interesuje nas tylko zwycięstwo. Zagłębie to mistrz Polski i lider tabeli, ale to nic nie znaczy, kiedy wychodzi na boisko, a mecz zaczyna się od wyniku 0-0. Ciężko pracujemy na to, żeby z treningu na trening być lepszą drużyną. Nie zawsze udaje się wygrać, ale to, czego nie można nam odebrać to wola walki.
Gdzie i kiedy oglądać?
W pierwszym spotkaniu tych zespołów w tym sezonie KPR przegrał na wyjeździe 31-35. Teraz przyszedł czas na rewanż przed własną publicznością.
Mecz KPR Gminy Kobierzyce – KGHM MKS Zagłębie Lubin rozpocznie się w środę o godzinie 20:30. Transmisja na antenie Polsatu Sport 2.
Źródło: superligakobiet.pl
