Hala im. Adama Wójcika w Kobierzycach będzie w środowy wieczór areną emocjonującego pojedynku. Obie ekipy podchodzą do tego spotkania z różnymi nastrojami po meczach poprzedniej kolejki, ale z podobną determinacją – każda z nich potrzebuje punktów w walce o jak najlepszą pozycję przed fazą play-off.
Kobierzyce w formie – czwarte miejsce w tabeli
Podopieczne Herlandera Silvy mogą być zadowolone z ostatniego występu. Wygrana w Piotrkowie Trybunalskim 29:28 w niezwykle wyrównanym starciu z tamtejszym MKS-em Piotrcovią pozwoliła im wspiąć się na czwartą lokatę w ligowej hierarchii. To komfortowa sytuacja – Kobierzyczanki mają obecnie trzypunktową przewagę nad środowymi rywalkami z Gniezna, choć do pewności awansu do grupy mistrzowskiej jeszcze daleko.
Własna hala i wsparcie kibiców to atuty, których nie można lekceważyć. Po bolesnej porażce 20:28 w pierwszym spotkaniu sezonu w Gnieźnie, drużyna z Dolnego Śląska ma dodatkową motywację, by pokazać swoją prawdziwą siłę.
Gniezno walczy z przeciwnościami
Żółto-Czarne przyjadą do Kobierzyc po frustrującym meczu z lubliniankami. Mimo obiecującego początku i remisu 13:13 po pierwszej połowie starcia z PGE MKS El-Volt Lublin, druga odsłona przyniosła serię błędów i nieudanych rzutów karnych. Ostatecznie Enea przegrała u siebie 25:29, tracąc cenne punkty w walce o jak najlepszą pozycję.
Trener Peter Kostka nie ukrywa trudnej sytuacji kadrowej swojego zespołu. "Zmagamy się z długotrwałymi problemami kadrowymi spowodowanymi kontuzjami, które znacząco ograniczają nasze możliwości taktyczne. Nie szukamy jednak wymówek. Chcemy wygrać. Z takim nastawieniem jedziemy na ten mecz" – zapowiada słowacki szkoleniowiec.
Klucz do sukcesu: obrona i spokój w ataku
Kostka doskonale wie, co będzie decydować o wyniku środowego starcia. "Jeśli chcemy odnieść sukces, musimy zagrać w obronie na najwyższym poziomie – dosłownie na granicy tego, co jest dozwolone" – podkreśla trener Pszczół.
Zawodniczki gnieźnianskiego zespołu są świadome wagi tego meczu. Monika Łęgowska zapowiada: "Kobierzyce to kompletna drużyna, ale jedziemy tam po trzy punkty. Każdy mecz jest dla nas bardzo ważny. Skupiamy się na własnej grze w obronie i w ataku. Boisko zweryfikuje, kto będzie mógł cieszyć się ze zwycięstwa".
Nikola Szczepanik patrzy na szerszy kontekst: "Walka o grupę mistrzowską będzie trwała do samego końca. My mamy zdecydowanie wyższe cele niż tylko obecność w najlepszej szóstce ligi. Kluczem będzie mocna obrona i ograniczenie prostych błędów".
Pierwszy mecz – lekcja dla Kobierek
Jesienne starcie w Gnieźnie należało do najlepszych występów gospodarzy w tym sezonie. Enea zdominowała rywalki od pierwszego gwizdka, prezentując skuteczną defensywę i wykorzystując każdy błąd przeciwniczek. Różnica ośmiu bramek (28:20) była wymowna i bolesna dla Kobierek.
Rewanż na Dolnym Śląsku może wyglądać zupełnie inaczej. Własna hala, wsparcie publiczności oraz determinacja po tamtej porażce – to czynniki, które mogą przeważyć szalę zwycięstwa. Brązowe medalistki z pewnością przygotowały plan na powstrzymanie rozpędzonego zespołu z Wielkopolski.
Środowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00 w hali widowiskowo-sportowej im. Adama Wójcika w Kobierzycach. Transmisja na żywo dostępna będzie na platformie Emocje.TV.
Źródło: superligakobiet.pl
