Okrojony skład nie przeszkodził w zwycięstwie
Suzuki Korona Handball Kielce odniosła wyjazdowe zwycięstwo nad SPR Pogonią Szczecin w spotkaniu 15. kolejki Ligi Centralnej Kobiet. Końcowy rezultat 25:22 padł pomimo znacznych trudności kadrowych, z jakimi musiały zmierzyć się gościnie. Do stolicy zachodniopomorskiego regionu udało się zaledwie osiem zawodniczek grających w polu oraz trzy golkiperki. Przyczyn tak ograniczonej kadry było kilka – zgrupowania reprezentacji narodowych oraz problemy zdrowotne części zespołu.
Wyrównana walka i kluczowy fragment gry
Szymon Żaba-Żabiński, prowadzący drużynę z Kielc, już przed meczem sygnalizował, że jego zespół czeka niełatwe wyzwanie z powodu nagromadzenia się negatywnych okoliczności. Początkowe piętnaście minut spotkania potwierdziło te obawy – obie ekipy grały bardzo wyrównanie, wymieniając się celnymi trafieniami. Przełomowy moment nadszedł na początku drugiego kwadransa, kiedy to kielczanki zdołały zwiększyć dystans do dwóch lub trzech bramek i utrzymały tę różnicę do końca pierwszej połowy.
Kontrola w drugiej części i kontuzja
Po przerwie szczypiornistki z Kielc nie oddały kontroli nad przebiegiem spotkania. W końcówce meczu, w ostatnich pięciu minutach, przyspieszyły tempo rozgrywki, co umożliwiło im osiągnięcie trzymeczowego zwycięstwa. Niepokojącym akcentem był uraz prawej nogi, którego doznała Kamila Rzepka – informacja ta z pewnością nie napawa optymizmem.
Słowa trenera po meczu
Szymon Żaba-Żabiński po zakończeniu spotkania podkreślił wyrównaną naturę rywalizacji od pierwszej do ostatniej minuty. Niski wynik, jego zdaniem, świadczył o solidnej obronie oraz skutecznej postawie bramkarek w obu zespołach. Trener zaznaczył, że okrojony skład wymuszał radzenie sobie z narastającym zmęczeniem zawodniczek, co prowadziło do częstych rotacji, zmian w ustawieniu i czasem gry na nietypowych pozycjach.
Szkoleniowiec zwrócił również uwagę na słabą dyspozycję sędziów, ale ostatecznie jego zespół w drugiej części gry przejął kontrolę nad meczem. To pozwoliło zarządzać rytmem i szybkością rozgrywki. Przy wielkiej determinacji oraz pozostawiając serce i zdrowie na parkiecie, dziewczyny zrealizowały cel – podsumował. Trener wyraził radość z kolejnych punktów w tabeli, dodając, że zawodniczki same sobie zrobiły prezent na Dzień Kobiet, wygrywając na trudnym terenie.
Sytuacja w tabeli i kolejny mecz
Suzuki Korona Handball zajmuje obecnie drugą lokatę w tabeli Ligi Centralnej Kobiet z 40 punktami na koncie. Kolejne spotkanie kielczanki rozegrają w sobotę, 21 marca, o godzinie 17. Ich przeciwniczkami będą liderki rozgrywek – MTS Żory – do których drużyna z Kielc traci zaledwie dwa punkty.
Źródło: emkielce.pl

