Gospodarze wyszli na parkiet z impetem, prowadząc już po kilku minutach 4:1. Asystent trenera Industrii Kamil Siedlarz jakby to przewidział przed meczem, ostrzegając, że jego zespół może mieć "ciężkie nogi" przed wtorkowym starciem w Lidze Mistrzów. I rzeczywiście - mistrzowie Polski przez długi czas musieli gonić wynik.
Kielczanie z problemami w obronie
Ekipa Rafała Kuptela wykorzystywała każdą lukę w defensywie żółto-biało-niebieskich. Dopiero w 14. minucie podopieczni Talanta Dujszebajewa objęli pierwsze prowadzenie - 8:7. Po przerwie na żądanie szkoleniowca gospodarzy Kalisz złapał strzelecką zadyszkę trwającą niemal dziewięć minut, co pozwoliło Industrii zbudować trzybramkową przewagę (14:11). Do szatni zespoły schodziły przy wyniku 17:15 dla gości.
Dramatyczna druga połowa
Po zmianie stron emocje sięgnęły zenitu. W 37. minucie Netland wyrównał na 20:20, a chwilę później nawet wyszedł na prowadzenie. Prawdziwym bohaterem miejscowych był 19-letni Jakub Trzaskowski, absolwent kieleckiej SMS ZPRP, który popisał się efektowną akcją zakończoną precyzyjnym rzutem w długi róg bramki Dylan Milosavljeva.
Przełomem okazała się 42. minuta, kiedy Tomasz Kołodziejczyk zobaczył dwuminutową karę, a Dylan Nahi wykorzystał rzut karny. Industria zaczęła odskakiwać na cztery, pięć bramek (33:28), zmuszając Kuptela do kolejnego przerwania gry.
Końcówka należała do mistrzów
Talant Dujszebajew emocjonalnie instruował swoich zawodników podczas time-outu, co przyniosło efekt. W 55. minucie po trafieniu Aleksa Vlaha kielczanie prowadzili już 34:30. W ostatnich minutach w bramce gości zabłysnął Milosavljev, a wynik na 31:37 ustalił Rostysław Poliszczuk.
Netland MKS Kalisz - Industria Kielce 31:37 (15:17)
Netland MKS: Wyszomirski 11 obron (na 40 prób), Szczecina 2/9, Burzawa - Trzaskowski 2, Klimków 2, Nodzak 2, Starcević 1, Kołodziejczyk 1, Poliszczuk 6, Fedeńczak 3, Molski 3, Chabior 3, Kucharzyk 3, Wróbel 2, Moryń 2.
Industria: Milosavljev 6 obron (na 21 prób), Morawski 4/18 - Vlah 6, Monar 5, Bos 4, Klarica 4, Kounkoud 3, Jędraszczyk 3, Nahi 2, Yusuf 2, Rabczyński 2, Latosiński 2, Karalek.
Źródło: orlen-superliga.pl





