Żółto-biało-niebiescy przystąpią do play-offowej rywalizacji w znacznie lepszej dyspozycji niż jeszcze kilka tygodni temu. Forma zespołu Talanta Dujshebaeva systematycznie rośnie, a kluczem do ostatnich sukcesów stała się umiejętność wygrywania nerwowych końcówek.
Ferlin i Morawski filarem defensywy
Za poprawą wyników kielczan stoi przede wszystkim znakomita postawa bramkarzy. Klemen Ferlin regularnie notuje kilkanaście parad w pojedynczym meczu, stając się nie do przejścia w kluczowych momentach spotkań. Gdy Słoweniec miał gorszy dzień w starciu ze Sportingiem Lizbona, zastąpił go Adam Morawski i swoimi interwencjami poprowadził drużynę do zwycięstwa.
Lepsza gra w obronie to kolejny atut – zarówno przeciwko Fuechse Berlin, jak i portugalskiemu Sportingowi rywale oddawali mniej rzutów na bramkę niż wcześniej. To efekt zgrania formacji defensywnej i twardej pracy w treningu.
Sićko i Dujshebaev napędzają atak
W ofensywie kielczanie odzyskali niezwykle ważny element – Szymona Sićkę. Obrotowy imponuje precyzyjnymi rzutami z dziewięciu metrów, ale potrafi też przechytrzyć obrońców, wejść na skrzydło bramki i skutecznie wykończyć akcję. W parze z błyskotliwym Alexem Dujshebaevem, który zachwyca dynamiką i indywidualnymi umiejętnościami, atak Industrii prezentuje się nieporównywalnie lepiej niż na starcie sezonu.
Skuta kluczem do formy
Wszystkie te elementy łączy jeden wspólny mianownik – przygotowanie motoryczne. Od stycznia za tę sferę odpowiada trener Mariusz Skuta, a zawodnicy przyznają, że efekty są wyraźne. "Nie lubimy, gdy przychodzi na treningi, ale wiemy, że to bardzo ważna część naszej pracy. Odczuwamy różnicę i wiemy, że jesteśmy na dobrej drodze, by w czwartek osiągnąć odpowiednią formę" – podkreślał przed meczem Artsem Karalek.
Problemy kadrowe po obu stronach
Do Szegedu nie pojedzie Alex Dujshebaev, który wciąż leczy uraz mięśnia dwugłowego uda. Dobrą wiadomością jest powrót Daniela Dujshebaeva – młodszy z braci wyleczył kontuzję mięśnia przywodziciela, która wykluczyła go z gry trzy tygodnie temu w Norwegii. "Wszyscy są do dyspozycji i trenują normalnie" – zapewniał szkoleniowiec Talant Dujshebaev.
Gospodarze również zmagają się z problemami zdrowotnymi. Choć Magnus Rod wrócił do gry w weekendowym meczu ligowym, to pod znakiem zapytania stoją starty Bence'a Banhidiego, Janusa Smarasona oraz Sebastiana Frimmela. Ich ewentualna absencja mocno osłabiłaby węgierski zespół.
Historia nie sprzyja Kielcom
Ostatnie cztery pojedynki między tymi drużynami kończyły się po myśli Węgrów. Kielczanie ostatni raz pokonali Pick w grudniu 2022 roku, wygrywając na wyjeździe 28:31. To statystyka, którą podopieczni Dujshebaeva będą chcieli przełamać.
"W Segedynie faworytem jest Pick, ale w dwumeczu, patrząc na ostatnie wyniki, my" – ocenia Karalek. Trener Talant Dujshebaev podchodzi do sprawy pragmatycznie: "Ten mecz trwa 120 minut, chcemy się cieszyć ze zwycięstwa w dwumeczu, nawet jedną bramką".
Kielczanie mieli dodatkowy czas na przygotowania, ponieważ weekendowy mecz ligowy rozegrali awansem jeszcze w grudniu z Lotto Puławami. Rewanż zaplanowano na środę 8 kwietnia o godzinie 18:45 w Hali Legionów, gdzie wsparcie kibiców może okazać się nieocenione. Część z nich pojedzie już teraz na Pick Arenę, by dodać otuchy zespołowi w pierwszym starciu.
Źródło: orlen-superliga.pl
