Industria rozegrała kolejne spotkanie w zawrotnym tempie – niespełna 48 godzin po występie w Lidze Mistrzów podopieczni Talanta Dujshebaeva stanęli przed zadaniem ogrania zespołu z Legionowa. Dla gości to mecz o wielkąstawkę – awans do najlepszej ósemki oznaczałby pewne utrzymanie i grę o miejsca 5-8, co byłoby ogromnym osiągnięciem dla drużyny prowadzonej przez doskonale znanego w Kielcach Tomasza Strząbałę.
Wyrównana pierwsza tercja
Początkowe fragmenty należały do gospodarzy, lecz goście szybko doprowadzili do remisu. W 10. minucie było już 7:7 po trafieniu Wojciecha Matuszaka, któremu koledzy wykreowali doskonałą sytuację z linii szóstego metra. Wcześniej Adam Morawski kapitulował dwukrotnie po strzałach z dystansu – Mateusz Chabior i Filip Fąfara umiejętnie wykorzystali szanse zza dziewiątki.
Przez kolejne minuty obie ekipy wymieniały się ciosami. Kielczanie atakowali błyskawicznie, podczas gdy przyjezdni preferowali cierpliwą rozgrywkę z piłką. Na dwubramkowe prowadzenie w 14. minucie wyprowadził gospodarzy Piotr Jarosiewicz precyzyjnym karnym, lecz natychmiast odpowiedział Chabior po stracie Michała Olejniczaka w kontrze żółto-biało-niebieskich.
Kluczowa końcówka pierwszej połowy
Po kwadransie gry, przy wyniku 12:10 dla Industrii po kolejnym karnym Jarosiewicza, czas na przerwę poprosił Strząbała. Dujshebaev wykorzystał moment i dokonał całkowitej zmiany składu – na parkiet weszli Daniel Dujshebaev, Piotr Jędraszczyk, Łukasz Rogulski, Arkadiusz Moryto, Marcel Latosiński i Artsem Karalek.
W 20. minucie gospodarze musieli radzić sobie w osłabieniu – delegat ukarał dwuminutową karą trenera Dujshebaeva za zbyt emocjonalną reakcję i przewrócone krzesło. Legionowo błyskawicznie wykorzystało przewagę, doprowadzając do wyniku 14:14. To jednak rozbudziło kielczan – odpowiedzieli serią czterech trafień bez odpowiedzi. W 27. minucie po świetnej interwencji Morawskiego i szybkiej kontrze Moryto ustalił wynik na 20:14.
Końcówka pierwszej połowy należała do gospodarzy. Tuż przed syreną Dujshebaev poprosił o czas, wprowadzając Benoita Kounkouda za Morawskiego. Próba zagrania wrzutką do bramkarza została jednak przeczytana przez Macieja Stawickiego, któremu zabrakło czasu na trafienie do pustej bramki. Na przerwę zespoły zeszły przy wyniku 22:15 dla Industrii.
Wielkanocny akcent w przerwie
Ponieważ mecz przypadł w Wielką Sobotę, organizatorzy zaprosili kibiców z tradycyjnymi koszyczkami. Poświęcenia pokarmów dokonał ksiądz Krzysztof Banasik, duszpasterz świętokrzyskich sportowców. Na właścicieli najpiękniej przygotowanych koszyczków czekały nagrody od firm Industria i Vigo.
Kontrolowana druga połowa
Po zmianie stron na bramce stanął Bekir Cordalija, który szybko popisał się skuteczną interwencją prowadzącą do łatwego gola Olejniczaka – w 33. minucie było 24:16. Przez kolejne pięć minut przyjezdni zdołali zmniejszyć stratę o dwie bramki, wykorzystując błędy gospodarzy i grę na pustą bramkę podczas osłabień rywali.
Trzydzieste trafienie dla Kielc zanotował w 43. minucie Olejniczak po indywidualnej akcji z minięciem obrońcy. Na kwadrans przed końcem, przy stanie 30:24, Dujshebaev ponownie wymienił cały skład. Po pięciominutowej przerwie w zdobywaniu bramek passę przełamał Moryto, również po minięciu przeciwnika i strzale z dystansu.
Jędraszczyk błyszczy w końcówce
Końcówka należała do gospodarzy. Piotr Jędraszczyk popisał się dwoma trafnymi rzutami karnymi, a także golem po błyskawicznej kontrze – najpierw Cordalija obronił rzut, potem piłkę wyłapał Karalek i zagrał do Jędraszczyka. To dało kielczanom przewagę 37:27 na cztery minuty przed końcem.
Ostatnie sekundy przyniosły kontrowersję – na 49 sekund przed syreną bezpośrednią czerwoną kartkę za faul na Kamilu Cioku otrzymał Karalek. Ostatecznie Industria triumfowała różnicą dziesięciu bramek – 38:28. Tytuł MVP spotkania powędrował do Mateusza Chabiora z ekipy gości.
Najbliższe wyzwania
W ostatniej kolejce fazy zasadniczej ORLEN Superligi kielczanie zagrają na wyjeździe z Handball Stalą Mielec. Wcześniej jednak, w środę 8 kwietnia, czeka ich rewanżowy mecz fazy play-off Ligi Mistrzów przeciwko OTP Bank Pickowi Szeged.
Industria Kielce – Zepter KPR Legionowo 38:28 (22:15)
Źródło: orlen-superliga.pl
