Reklama
Superliga

Kielce rozbiły Kalisz i pewnie awansowały do półfinału play-off

Autor: Redakcja14 wyświetleń
Kielce rozbiły Kalisz i pewnie awansowały do półfinału play-off

Industria Kielce nie pozostawiła złudzeń rywalowi z Kalisza i po efektownym zwycięstwie 40:24 zameldowała się w półfinale rozgrywek ORLEN Superligi. Mistrz Polski zdominował MKS Kalisz od pierwszego do ostatniego gwizdka, prezentując zarówno skuteczną grę w ataku, jak i znakomitą defensywę. Przy okazji meczu kibice oraz zawodnicy zebrali 4 tysiące złotych na rzecz fundacji CANCER FIGHTERS.

Reklama

Reklama

Od początku spotkania było jasne, że kielczanie nie zamierzają dawać rywalom szans na sprawienie niespodzianki. Podopieczni trenera Lijewskiego błyskawicznie objęli kontrolę nad przebiegiem meczu, budując przewagę praktycznie z każdą minutą. Już po dwunastu minutach gry tablica wyników w Hali Legionów pokazywała aż siedem bramek różnicy – 9:2 dla gospodarzy.

Kluczem do sukcesu okazała się przede wszystkim defensywa. Żółto-biało-niebiescy grali agresywnie w obronie, zmuszając zawodników Netlanda do popełniania błędów i tracenia piłek. Doskonale uzupełniał to Bekir Cordalija, który w pierwszej połowie popisał się sześcioma udanymi interwencjami na siedemnaście strzałów przeciwników. Efekt? Goście do przerwy zdołali zdobyć zaledwie jedenaście trafień.

Ofensywny koncert mistrzów

Industria imponowała także skutecznością w ataku pozycyjnym. W 22. minucie wynik wskazywał już 18:9, a statystyki mówią same za siebie – do pięćdziesiątej minuty kielczanie pomylili się tylko sześciokrotnie przy czterdziestu ośmiu próbach! Tak wysoka efektywność to marzenie każdego trenera.

Najskuteczniejsi dla gospodarzy: Vlah 6, Olejniczak 5, A. Dujshebaev 4, Karalek 4, Kounkoud 4

Ciekawe, że szkoleniowiec Industrii nie zdecydował się na zazwyczaj stosowaną w Kielcach rotację zawodników po piętnastu minutach. Zmiany składu przyszły dopiero po zmianie stron, a Adam Morawski zastąpił Cordalijię między słupkami dopiero na finałowy kwadrans meczu.

Luz w drugiej połowie

Po przerwie, przy bezpiecznej przewadze, w grze faworytów pojawiły się momenty nadmiernej swobody. Dylan Nahi dwukrotnie nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali. Takie niedokładności przy mniejszej różnicy mogłyby się zemścić, jednak przy prowadzeniu dwucyfrowym nie miały większego znaczenia dla wyniku.

Ostatecznie to Arkadiusz Moryto niemal równo z końcową syreną ustalił wynik spotkania na 40:24, przypieczętowując awans do półfinału.

Kolejny rywal już niemal znany

W walce o finał Industria zmierzy się ze zwycięzcą dwumeczu pomiędzy Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski a Energą Bank BPS MMTS Kwidzyn. Po pierwszym starciu zdecydowanie lepiej wyglądają ostrowianie, którzy wygrali u siebie przekonująco 31:23.

Industria Kielce – Netland MKS Kalisz 40:24 (22:11)

Bramkarze Industrii: Cordalija 7 obron/27 strzałów, Morawski 5/9

Bramkarze MKS: Szczecina 8/27, Wyszomirski 2/20

Źródło: orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...