Reklama
Superliga

Kielce odprawiły waleczną Ostrovię. Teraz czas na Ligę Mistrzów

Autor: Redakcja5 wyświetleń
Kielce odprawiły waleczną Ostrovię. Teraz czas na Ligę Mistrzów

Industria Kielce pokonała w Hali Legionów Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski 37:30 w bezpośrednim starciu medalistów poprzedniego sezonu. Choć brązowi medalista długo stawiał twardo opór wicemistrzom Polski, to gospodarze w drugiej połowie przełamali rywala i pewnie dowiedzli zwycięstwo do końca. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Michała Olejniczaka.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Niedzielne popołudnie w Kielcach przyniosło ciekawe widowisko w ramach 22. kolejki ORLEN Superligi. Dla Ostrovii, która przed meczem plasowała się na czwartej pozycji w tabeli, było to jedno z kluczowych starć w kontekście walki o jak najwyższą lokatę przed fazą play-off – do zakończenia rundy zasadniczej pozostało jeszcze pięć spotkań.

Goście postawili trudne warunki

Przyjezdni z Ostrowa Wielkopolskiego przez większość pierwszej połowy sprawiali kielczanom spore kłopoty. Prowadzenie gospodarzy po trzydziestu minutach gry wynosiło zaledwie trzy bramki (18:15), co stanowiło ich najskromniejszą przewagę w pierwszej odsłonie domowego meczu w tym sezonie. Mniejszym marginesem Industria prowadziła u siebie tylko raz – trzy tygodnie temu w Kwidzynie, gdzie schodziła na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem.

Ostrovia mogła nawet zmniejszyć stratę do dwóch trafień, ale w końcowej akcji pierwszej części gry popełniła błąd i gol nie został uznany. Natomiast gospodarze skutecznie wykorzystali ostatnie sekundy – efektownym rzutem pod poprzeczkę popisał się Szymon Sićko, zdobywając swoją czwartą bramkę w tym spotkaniu.

Problemy bramkarza, rotacja w składzie

Trener Talant Dujshebaev zdecydował się na rotację między słupkami. Pierwszą połowę rozpoczął Bekir Cordalija, który nie miał udanego dnia – obronił tylko trzy rzuty na osiemnaście. Szczególnie dobrze radził sobie przeciwko Bośniakowi Miriani Gavasheshvli, który aż pięciokrotnie umieścił piłkę w siatce. W drugiej połowie szansę dostał Adam Morawski, który zaprezentował się zdecydowanie lepiej.

Szkoleniowiec Kielc oszczędzał także kluczowych zawodników. Z meczu w Lidze Mistrzów w środku tygodnia kontuzji kolana doznał Daniel Dujshebaev – nic poważnego, ale wystarczającego, by dać mu odpoczynek. Poza kadrą znaleźli się również Klemen Ferlin i Jorge Maqueda. To otworzyło szansę dla Arkadiusza Moryto i Benoita Kounkoud na prawym rozegraniu oraz Dylana Nahiego na prawym skrzydle.

Rozstrzygnięcie w końcówce

Przez dużą część drugiej połowy Ostrovia pozostawała w grze. Na kwadrans przed końcem tablice wyników pokazywały 27:24 dla gospodarzy, a Mateusz Wojciechowski zmniejszył dystans do dwóch bramek celnym rzutem z koła. Kielczanie odpowiedzieli jednak serią skutecznych akcji – najpierw ładnym trafieniem z drugiej linii popisał się Benoit Kounkoud, następnie w 50. minucie Theo Monar po asyście Sićki podwyższył na 29:25, by chwilę później skorzystać z dobrej interwencji Morawskiego, który obronił rzut Wojciechowskiego w sytuacji sam na sam.

Przy wyniku 30:25 trener Rasmussen poprosił o przerwę, ale to nie pomogło. Po wznowieniu gry defensywa Industrii zadziałała bez zarzutu, nie pozwalając rywalom na skuteczny rzut. Z kolei w ataku dobrze rozegrali akcję, którą wykończył ze skrzydła Piotr Jarosiewicz. Następnie ten sam zawodnik został sfaulowany, a rzut karny pewnie wykorzystał Sićko – przewaga wzrosła do siedmiu bramek (32:25).

Końcówka należała do gospodarzy. Efektowną bramkę po wrzutce zdobył Dawid Frankowski, na co odpowiedział z karnego Jarosiewicz. Wynik końcowy 37:30 ustalił ponownie Frankowski.

Kobiety w roli głównej

Mecz odbył się 8 marca, w Dzień Kobiet, co znalazło odzwierciedlenie w oprawie spotkania. Zawodników obu drużyn na parkiet wyprowadziły kobiety, a arbitra³e prowadzi³y sędziny – Sylwia Bartkowiak oraz Weronika Łakomy.

Industria Kielce – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 37:30 (18:15)

Industria Kielce: Morawski (4 obrony/19 rzutów), Cordalija (3/18) – Jarosiewicz 6, Vlah 5, Olejniczak 5, Sićko 5, Monar 4, Karalek 3, Kounkoud 3, Nahi 2, Moryto 1, Latosiński 1, Jędraszczyk 1, Rogulski 1.

Rebud KPR Ostrovia: Ligarzewski (5/27), Zimny (2/12), Krekora (1/6) – Gavashelishvili 5, Frankowski 4, Smolikau 4, Adamski 4, Kamyszek 4, Chojnacki 3, Wojciechowski 3, Urbaniak 2, Marciniak 1.

Źródło: orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...