We wtorek po 11-tygodniowej przerwie zimowej wznowiono rozgrywki EHF European League Men 2025/26. Pierwsza kolejka fazy grupowej przyniosła emocjonujące starcia, a najważniejszym z nich było niemieckie derby w grupie I.
THW Kiel przegrywał do przerwy 13:15, ale w drugiej połowie skutecznie odrobił straty i ostatecznie zwyciężył 32:30. Dla „Zebr" to pierwszy sukces nad Flensburgiem od 2021 roku – wcześniej przegrywali wszystkie pojedynki, niezależnie od rozgrywek. Flensburg nie zaznał porażki w EHF European League przez ostatnie 22 mecze.
Wolff kluczem do sukcesu Kilonii
Pierwsza kwarta meczu była wyrównana (6:6 po 15 minutach), ale gospodarze szybko odjechali na cztery bramki (14:10). Trener Kiel Filip Jicha wziął przerwę, a jego zespół zdołał zmniejszyć stratę do dwóch goli przed przerwą.
W drugiej połowie Kiel uszczelnił obronę i w 36. minucie Rune Dahmke dał mu prowadzenie 18:17 – po raz pierwszy od początku meczu. Kluczową rolę odegrał bramkarz Andreas Wolff, którego skuteczność w drugiej części meczu przekroczyła 30 procent. Kiloń uzyskała nawet trzybramkowe prowadzenie (23:20), którego już nie oddała. Najskuteczniejszym zawodnikiem Flensburga był Emil Jakobsen (10 goli), a dla Kiel po siedem trafień zaliczyli Mykola Bilyka i Imre Bence.
Melsungen też bez porażki
MT Melsungen wygrał u siebie z IFK Kristianstad 33:29 (grupa III), ale zwycięstwo przyszło z trudem. Szwedzi prowadzili jeszcze 27:25 na 12 minut przed końcem, ale w końcówce zdobyli tylko dwie bramki.
Melsungen i Kiel to jedyne drużyny w tegorocznej edycji EHF European League, które pozostają niepokonane.
Kadetten odrobił straty w Danii
W grupie IV Kadetten Schaffhausen wygrał na wyjeździe z Fredericią Håndboldklub 32:30. Szwajcarzy objęli prowadzenie już na początku (8:4), ale gospodarze szybko wyrównali (11:11). Do przerwy Kadetten prowadził 15:12 dzięki dwóm trafieniom Luki Marosa pod rząd.
Po zmianie stron Fredericia wyszła na pierwsze od początku meczu dwubramkowe prowadzenie (17:15), strzelając pięć goli z rzędu, podczas gdy Szwajcarzy przez pięć minut nie trafili do siatki. Mecz był wyrównany do ostatniej kwarty (21:21), kiedy Kadetten ponownie przejął kontrolę i odjechał na cztery gole (32:28 na minutę przed końcem). Maros i Óðinn Ríkharðsson zdobyli po dziewięć bramek dla zwycięzców, Anders Martinusen dla gospodarzy – sześć.
Pozostałe wyniki wtorkowej kolejki
Grupa I:
Montpellier Handball – IRUDEK Bidasoa Irun 38:33 (17:17)
David Balaguer z Montpellier strzelił 10 goli przeciwko klubowi ze swojego kraju.
Grupa II:
Elverum Håndball – Fraikin BM Granollers 37:28 (20:10)
FC Porto – SAH Aarhus 28:33 (17:15)
Grupa III:
Sport Lisboa e Benfica – HC Vardar 1961 40:35 (24:16)
Grupa IV:
Recken - TSV Hannover-Burgdorf – RK Nexe 34:28 (18:11)
Źródło: eurohandball.com

