Sobotnie spotkanie w Danii z Viborgiem HK będzie inauguracją zmagań piłkarek ręcznych KGHM MKS Zagłębie Lubin w grupowym etapie Ligi Europejskiej. Szkoleniowiec Bożena Karkut zapewnia, że jej drużyna zaprezentuje charakter i będzie walczyć, choć nie jest wymieniana w gronie faworytek do awansu z grupy.
W grupie D oprócz lubiańskiego zespołu rywalizację prowadzą również Corona Braszów z Rumunii oraz francuskie Dijon Handball. Karkut w wypowiedzi dla PAP otwarcie przyznała, że rozpoczyna międzynarodową rywalizację z niepokojem.
Problemy kadrowe i ograniczony budżet
Trenerka mistrzów Polski wskazała, że oczekiwania wobec europejskich rozgrywek uległy zmianie. Zespół dysponuje zaledwie dwunastoma zawodniczkami, w tym trzema golkiperkami, co drastycznie ogranicza możliwości rotacji. Częste mecze co trzy dni oraz wymagające wyjazdy rodzą wątpliwości dotyczące kondycji fizycznej zespołu.
Lubiniankiom będą musieli pomóc zawodniczki takie jak Brazylijka Patricia Matieli, Weronika Weber czy Aneta Promis. Karkut tłumaczyła, że kontuzje są naturalną częścią sportu, jednak obecnie dotknęła ich seria urazów. Ograniczone środki finansowe uniemożliwiają sprowadzenie równorzędnych zastępczyń, dlatego drużyna musi funkcjonować w obecnym zestawieniu.
Różnorodność stylów przeciwniczek
Szkoleniowiec po wylosowaniu grup zauważyła, że czekają ich starcia z trzema odmiennymi koncepcjami gry. Po analizie duńskiej ekipy przewiduje bardzo intensywną grę z dużą ilością przemieszczania się po boisku, określając ją jako nieco chaotyczną. Rumunki natomiast prezentują nieprzyjemną, agresywną obronę charakterystyczną dla wszystkich tamtejszych zawodniczek. Dijon opisała jako kompletny i niebezpieczny zespół na wszystkich pozycjach, podkreślając klasę wszystkich rywali.
Harmonogram i kluczowe aspekty
Start w Danii będzie pierwszym z trzech spotkań - następnie lubinianki zmierzą się 18 stycznia na własnym parkiecie z Coroną, a później udadzą się do Francji na mecz z Dijon. Trenerka zaznaczyła, że początkowe spotkania pokażą rzeczywistą pozycję jej drużyny. Wyraziła ubolewanie nad brakiem możliwości wystawienia optymalnego składu, jednak zapewniła, że narzekanie nie leży w naturze zespołu.
Karkut wskazała, że fundamentem w każdym pojedynku będzie skuteczna, a wręcz bardzo skuteczna kooperacja między linią defensywną a bramkarkami. W ubiegłorocznej fazie grupowej lubinianki zajęły trzecią pozycję z bilansem trzech zwycięstw i trzech porażek, przegrywając awans do ćwierćfinału różnicą jednego punktu.
Początek sobotniej konfrontacji z Viborgiem zaplanowano na godzinę 18.
Źródło: przegladsportowy.onet.pl
