Reklama
Zagranica

Katrine Lunde żegna się z reprezentacją Norwegii po trzecim triumfie na mistrzostwach świata

Autor: Radosław Ratajczyk22 wyświetleń
Katrine Lunde żegna się z reprezentacją Norwegii po trzecim triumfie na mistrzostwach świata

Legenda norweskiej piłki ręcznej Katrine Lunde zakończyła karierę w kadrze narodowej. 44-letnia bramkarka pożegnała się z reprezentacją bezpośrednio po zdobyciu trzeciego tytułu mistrzyni świata. W swojej kolekcji ma również trzy złote medale olimpijskie i siedem mistrzostw Europy.

Reklama

„Pożegnanie nigdy nie jest łatwe" – tak Katrine Lunde rozpoczyna swoją szczerą wypowiedź po zakończeniu 25-letniej drogi z norweską kadrą. Bramkarka z numerem 16 zdecydowała, że nadszedł właściwy moment, by zawiesić rękawice.

„Słuchałam głosu serca"

– Wdzięczność, przyjaźń, duma, ale też pewna pustka. Tak się teraz czuję. Próbowałam wcześniej zakończyć grę w reprezentacji, ale moje serce nie powiedziało „tak", więc wiedziałam, że muszę jeszcze poczekać. Teraz przyszedł czas – wyznaje Lunde.

Norwegka podkreśla, że mistrzostwa świata były idealnym momentem na pożegnanie, niezależnie od wyniku turnieju. Chciała pożegnać się ze wszystkimi ludźmi, którzy przez lata towarzyszyli jej w trakcie wielkich imprez.

Piłka ręczna ukształtowała jej charakter

– Piłka ręczna ukształtowała mnie jako osobę i zawodniczkę. Rosłam razem z ludźmi wokół mnie – w kadrze i klubach. To byli mądrzy ludzie, którzy skłaniali mnie do myślenia o wartościach, o tym, co jest dla mnie ważne i co mogę dać innym – wspomina.

Swoim koleżankom i innym zawodniczkom przekazuje prostą radę: „Cieszcie się. Ciesz się chwilą, grą w piłkę ręczną, wszystkim, co wam daje, i korzystajcie z każdej szansy".

Przesłanie dla córki

Do swojej córki Atiny Lunde kieruje wzruszające słowa:

– Możesz wszystko! Bądź dumna, że dziewczyny mogą zrobić wszystko, czego chcą. Nie ma dla ciebie granic. Jeśli wyznaczysz sobie cele, idź po nie – są możliwe do osiągnięcia!

Niepewna przyszłość

Norweżka przyznaje, że nie wie jeszcze, co przyniesie przyszłość. Nie ma wielkich planów, nie jest pewna, czy będzie jeszcze grała w klubie, czy to już definitywny koniec kariery.

– Przygotowuję się do nowego rozdziału. To trochę przerażające, bo przez długi czas robiłam to, co kochałam najbardziej i w czym byłam jedną z najlepszych. Teraz czeka mnie coś, gdzie nie wiem, co się stanie. Ale będę słuchała, co powie mi serce – podsumowuje Katrine Lunde.

Źródło: eurohandball.com

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...