Reklama
Zagranica

Karl Konan i jego osobista gwardia - ośmiu strażaków jeździ za nim po całej Europie

Autor: Redakcja1 wyświetleń
Karl Konan i jego osobista gwardia - ośmiu strażaków jeździ za nim po całej Europie

Ośmiu przyjaciół w białych koszulkach z literami na cześć Karla Konana to stały element trybun podczas wielkich imprez z udziałem reprezentacji Francji. Grupa strażaków od trzech lat podróżuje po Europie, kibicując obrońcy kadry "Trójkolorowych". Teraz przyjechali do Oslo na mistrzostwa Europy.

Reklama

Jeśli śledzicie mecze reprezentacji Francji na wielkich imprezach, na pewno ich zauważyliście. Zawsze w grupie, ubrani w białe koszulki z literami tworzącymi imię i nazwisko ich przyjaciela - Karla Konana. Byli w Berlinie podczas mistrzostw Europy 2024, pojawili się w Varaždinie w ubiegłym roku, a teraz kibicują w Oslo. Widzieli już zwycięstwo nad Ukrainą i zapowiadają swoją obecność na poniedziałkowy hit z Norwegią.

Trzy lata wierności

Christophe, Théo, Thomas L., Sofian, Jérémy, Julien, Joan i Thomas R. - ośmiu kolegów, którzy od trzech lat nie opuszczają Karla Konana na najważniejszych turniejach. Ich przygotowania zaczynają się z dużym wyprzedzeniem.

"Już w maju rezerwujemy bilety lotnicze i noclegi. Co roku to dla nas okazja, żeby razem wyrwać się na cztery-pięć dni i przede wszystkim zobaczyć go na parkiecie" - wyjaśniają.

Dla samego Konana ich obecność ma ogromne znaczenie. "To moi najlepsi przyjaciele od czasów juniorskich. Piękne jest to, że sport nas połączył i jesteśmy razem od tak dawna. Podróżują za mną na mistrzostwa świata i Europy, co daje mi wielką moc" - wyznał obrońca po meczu z Ukrainą.

Strażacy i sami szczypiorniści

Historia tej grupy wykracza daleko poza kibicowanie kadrze. Wszyscy ósemka to strażacy, którzy sami grają w piłkę ręczną. Od 2006 roku startują w mistrzostwach Francji strażaków w barwach drużyny departamentu Bouches-du-Rhône.

Ich wieloletnie starania w końcu zostały uwieńczone sukcesem. "Trzeba nam było 18 lat, żeby zostać mistrzami Francji. Udało się w 2024 roku, a rok później byliśmy wicemistrzami" - opowiadają z dumą.

Marzenie: zobaczyć Konana w ataku

Choć Karl Konan w reprezentacji gra wyłącznie w obronie, jego przyjaciele nie tracą nadziei na zobaczenie go w roli strzelca. Z uśmiechem przekazują nawet wiadomość dla selekcjonera Guillaume'a Gille'a:

"Przy prowadzeniu 20 bramkami musi go wpuścić do ataku. Strzelił chyba 7-8 goli w kadrze, ale nigdy przy tym nie byliśmy. Przeciwko Norwegii nie będzie miał wyboru - musi strzelić".

Już planują przyszłość

Grupa ma także konkretny plan na zakończenie kariery przez swojego przyjaciela - chcą, żeby dołączył do ich drużyny strażaków. Konan chętnie przyjmuje zaproszenie:

"Jeździli za mną praktycznie przez całą karierę, jestem im to winien".

To właśnie takie historie pokazują, że piłka ręczna to coś więcej niż sport - to przyjaźń, lojalność i wspólne przeżywanie emocji, niezależnie od tego, czy jesteś gwiazdą kadry czy amatorskim graczem z prowincji.

Źródło: handnews.fr

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...