Przed Netland MKS Kalisz najtrudniejsze zadanie w tym sezonie. Siódma drużyna rundy zasadniczej – z dorobkiem 34 punktów w 24 meczach – zmierzy się w pierwszym starciu ćwierćfinałowym z Industrią Kielce, zespołem, który od lat dominuje nie tylko w polskich rozgrywkach, ale i na arenie europejskiej.
David kontra Goliat po polsku
Różnica w potencjale jest wyraźna. Kielczanie zakończyli fazę zasadniczą na drugiej pozycji, tracąc minimalną ilość punktów do lidera – ORLEN Wisły Płock. Tymczasem Kalisz walczył do ostatnich kolejek o utrzymanie miejsca w ósemce, wyprzedzając rywali niewielką przewagą. Wyrównana stawka w środkowej części tabeli sprawiła, że każdy punkt był na wagę złota.
Ale play-off to zupełnie inna historia. Tu liczą się nie tyle osiągnięcia z rundy zasadniczej, co dyspozycja na konkretny dzień i umiejętność podniesienia się na wielkie okazje.
Doświadczenie i młodzieńczy zapał
Piotr Wyszomirski, bramkarz gospodarzy, doskonale zdaje sobie sprawę z wagi chwili. Jak sam przyznaje, to ogromne wyzwanie, ale własna hala daje nadzieję na dobrą grę. Doświadczony golkiper zwrócił uwagę na jeden istotny szczegół – gęsty terminarz play-off zmienia przygotowania. Mniej czasu na treningi, więcej na regenerację i analizę rywala.
Dawid Molski, skrzydłowy MKS-u, akcentuje natomiast kwestie taktyczne. Kluczem do sukcesu ma być solidna gra w defensywie i skuteczność w ofensywie. Zdaniem zawodnika, najważniejsze będzie zamknięcie przestrzeni dla słynącego z błyskawicznych przejść kieleckiego ataku oraz natychmiastowy powrót do obrony po stracie piłki.
Kalisz Arena – dwunasty zawodnik
Gospodarze mają jeden atut, którego nie należy lekceważyć – atmosferę w swojej hali. Kalisz Arena w decydujących momentach potrafi stać się prawdziwą twierdzą. Głośny doping, energia płynąca z trybun, wsparcie w najtrudniejszych fragmentach spotkania – to wszystko może mieć realny wpływ na przebieg meczu.
Molski nie ukrywa, że kibice przez cały sezon pomagali zespołowi przechodzić przez kryzysowe momenty i mobilizowali do walki. Teraz, w play-off, ich rola może okazać się jeszcze większa.
Nie oddamy meczu za darmo
W kalisko-ostrołęckim obozie nikt nie myśli o poddaniu się bez walki. Wyszomirski jasno deklaruje – szczególnie we własnej hali drużyna musi powalczyć o jak najlepszy rezultat. Nawet jeśli Industria Kielce jest zdecydowanym faworytem, to właśnie takie mecze potrafią przynieść największe niespodzianki.
Pierwsza konfrontacja już dziś o godzinie 18:00. Transmisja dostępna będzie na platformie Emocje.TV. Czy Kalisz sprawi sensację? Przekonamy się za kilka godzin.
Źródło: orlen-superliga.pl
