Kalisz przystąpi do poniedziałkowego pojedynku z odmienioną postawą. W ostatniej kolejce zespół prowadzony przez sztab szkoleniowy odniósł pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, triumfując na parkiecie Piłki Ręcznej Koszalin 32:25. To była przepustka do oddechu i dowód, że systematyczna praca przynosi wreszcie wymierne rezultaty.
Rywalki z Gliwic także podchodzą do spotkania w dobrych nastrojach. SPR Sośnica w swoim ostatnim występie uporała się na własnym terenie z Energą Start Elbląg, wygrywając 30:27. Z siedmioma punktami na koncie gliwiczanki plasują się na dziewiątej pozycji w tabeli, a bezpośrednio za nimi znajdują się właśnie kaliszanki. To sprawia, że poniedziałkowa konfrontacja ma wymiar bezpośredniego starcia o cenną pozycję w ligowej hierarchii.
Bohaterki z Koszalina gotowe na kolejną walkę
Julia Fornalczyk, bramkarka, która zagrała kluczową rolę w triumfie nad Koszalinem, nie ukrywa mobilizacji w zespole. "Jesteśmy bardzo zmotywowane. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i ciężko pracujemy, żeby zdobyć kolejne trzy punkty" – zapewnia golkiperka. "Cieszę się, że mogłam pomóc, ale to cały zespół wykonuje ogromną pracę w obronie i w ataku. Mam nadzieję, że także z Gliwicami będę mogła dołożyć swoją cegiełkę" – dodaje.
Mentalność na pierwszym planie
Marta Gęga, rozgrywająca gospodarzyń, akcentuje psychologiczne przygotowanie drużyny. "W nas jest bardzo dużo emocji, ale chcemy je przekuć w kolejne dobre mecze. Ten zespół ma ogromny potencjał, dużo determinacji i dobrą mentalność" – mówi zawodniczka. "Pokazałyśmy w Koszalinie, że potrafimy odwracać losy spotkania na swoją korzyść i właśnie tym chcemy się kierować. Spokój, zespołowość i pełen szacunek do rywala – to nasze najważniejsze założenia przed kolejnym meczem" – podkreśla Gęga.
Spotkanie zapowiada się jako emocjonująca batalia między ekipami, które znajdują się w podobnej sytuacji ligowej. Wsparcie własnej publiczności może okazać się dla zespołu z Kalisza bezcennym atutem w walce o kolejne punkty.
Źródło: superligakobiet.pl
