Zbliżamy się do kluczowego momentu sezonu, w którym każdy punkt może zadecydować o ostatecznym rozstawieniu przed fazą pucharową. Kaliszanie, plasujący się obecnie na siódmej pozycji w tabeli, znajdują się w niezwykle interesującej, choć wymagającej sytuacji. Do szóstego Kwidzyna tracą cztery oczka, przy czym rywale rozegrali już o jedno spotkanie więcej. Z drugiej strony nad ósmą lokatą – którą zajmuje Stal Mielec – przewaga wynosi zaledwie trzy punkty.
Wyrównać rachunki z jesieni
Sobotnie spotkanie w Kalisz Arenie to nie tylko walka o trzy punkty, ale także szansa na sportowy rewanż. Jesienią, dokładnie 15 listopada ubiegłego roku, Zagłębie zaskoczyło wszystkich wygrywając we własnej hali 30:26. Dla lubinian było to jedyne zwycięstwo w regulaminowym czasie gry w całym sezonie – co tylko podkreśla znaczenie tamtego rezultatu.
– Ta przegrana na wyjeździe zdecydowanie nas bolała. Teraz zrobimy wszystko, żeby u siebie się zrewanżować i jak najlepiej rozegrać to spotkanie – nie ukrywa Jan Klimków, obrotowy kaliskiego zespołu.
Przeciwnik walczący o przetrwanie
KGHM MKS Zagłębie Lubin znajduje się w dramatycznej sytuacji tabeli. Z dorobkiem zaledwie ośmiu punktów zamyka stawkę na ostatniej, trzynastej pozycji. Dla gości każde spotkanie to walka o ligowy byt, co czyni ich niezwykle niebezpiecznym i zmotywowanym rywalem. Zespół walczący o przetrwanie potrafi zaskoczyć – czego najlepszym dowodem jest właśnie listopadowa wygrana.
Trener stawia na koncentrację
Rafał Kuptel, szkoleniowiec Netlandu, doskonale zdaje sobie sprawę z zagrożenia. – W pierwszej rundzie przegraliśmy i chcielibyśmy się zrewanżować, wygrywając ten mecz za trzy punkty. Nie będzie łatwo – Zagłębie walczy o życie, więc czeka nas trudne spotkanie. Musimy się dobrze przygotować i być gotowi na wszystko – ostrzega.
Trener nie ukrywa, że jego zespół wciąż ma matematyczne szanse na poprawę pozycji, choć jest to uzależnione także od wyników innych drużyn. – Dlatego w tych ostatnich kolejkach musimy być w stu procentach skupieni i wywalczyć jak najwięcej punktów – podkreśla Kuptel.
Wsparcie własnej hali
Istotnym atutem kaliszan będzie gra przed własną publicznością. Doping w Kalisz Arenie potrafi być nośny, a zawodnicy doskonale to odczuwają.
– Nasza hala i doping kibiców bardzo nam pomagają. Liczymy na gorącą atmosferę i zrobimy wszystko, żeby wygrać ten mecz – zapowiada Rafał Kuptel. Głos potwierdzającego dodaje Jan Klimków: – Nasi kibice robią ogromną robotę. Doping jest niesamowity i bardzo nam pomaga w wygrywaniu meczów. Jeśli będą z nami, damy z siebie wszystko.
Początek meczu Netland MKS Kalisz – KGHM MKS Zagłębie Lubin w sobotę 28 marca o godzinie 18:00. Transmisję poprowadzi Grzegorz Chodkowski, a spotkanie będzie dostępne na platformie Emocje.TV.
Źródło: orlen-superliga.pl
