Geny i ojciec-mentor
Jak wielu innych gwiazd, Juri Knorr odziedziczył piłkę ręczną po ojcu. Thomas Knorr był reprezentantem Niemiec, grał w THW Kiel, SG Flensburg-Handewitt i HSV Hamburg, a później stał się najważniejszym mentorem syna.
"Ojciec był najbardziej wpływową osobą w mojej karierze. Trenował mnie niemal przez całą młodość i dzięki niemu zobaczyłem, czego potrzeba, by spełnić marzenie o zostaniu profesjonalnym piłkarzem ręcznym" – mówi 25-latek.
W młodości Knorr był nie tylko utalentowanym szczypiornistą – typowano go także na profesjonalnego piłkarza nożnego. W wieku 15-16 lat musiał dokonać wyboru. "To była emocjonalna decyzja – po prostu bardziej cieszyłem się z piłki ręcznej. Wolałem chodzić na treningi szczypiorniaka, także dlatego, że bardziej podobało mi się poczucie wspólnoty w tej dyscyplinie" – wyjaśnia.
Barcelona – przełomowy rok
Po skończeniu szkoły młodzieżowy reprezentant Niemiec otrzymał ofertę wyjazdu za granicę – do Barcelony. Ówczesny menedżer Barçy, David Barrufet, zadzwonił do ojca Juriego po tym, jak były trener TSV Hannover-Burgdorf i Barçy, Roi Sanchez, zwrócił uwagę na wielki talent znad Bałtyku.
"Graliśmy przeciwko młodzieżówce Roia i najwyraźniej zwróciłem ich uwagę. A gdy Barcelona dzwoni do ciebie w pewnym momencie życia, nie zastanawiasz się dwa razy. Skończyłem właśnie szkołę i pojechałem za granicę jak inni, tylko że w moim przypadku wszystko kręciło się wokół piłki ręcznej" – wspomina Knorr, który trafił do drużyny rezerwowej Barçy z zamiarem stopniowej integracji z pierwszym zespołem.
Choć miał dwuletni kontrakt, po roku wrócił do Niemiec, w 2019 roku dołączając do GWD Minden. "Jasne było, że pierwsza drużyna Barcelony była wtedy jeszcze poza moim zasięgiem, a poza tym trochę tęskniłem za domem" – przyznaje.
Debiut w kadrze odwołany przez pandemię
W tym samym tygodniu, w którym w Niemczech wprowadzono pierwszy lockdown z powodu Covid-19, w marcu 2020 roku, spełniło się marzenie: 19-letni wówczas Knorr otrzymał pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji. Miał zadebiutować przeciwko Holandii 13 marca, co miało być także pierwszym meczem Alfreda Gislasona jako selekcjonera kadry. Los chciał inaczej.
"Przyjechaliśmy w poniedziałek, a w czwartek wieczorem powiedziano nam, że piątkowy mecz został odwołany – a od piątku kraj był w lockdownie. Totalnie szalone" – wspomina Knorr.
Gislason i Knorr musieli czekać do października 2020 roku na wspólny debiut. W styczniu 2021 roku Knorr zagrał w swoim pierwszym wielkim turnieju – mistrzostwach świata w Egipcie, gdzie był jednym z największych objawień i od tego czasu jest stałym członkiem kadry Niemiec.
Wzorce i osiągnięcia
Kolejny krok w karierze nastąpił latem 2021 roku, gdy Knorr przeszedł do Rhein-Neckar Löwen. Przez jeden sezon mógł grać u boku jednego ze swoich dwóch wielkich wzorów: Andy'ego Schmida. "To było niesamowite – uczyć się od niego" – mówi Knorr, dla którego drugim wielkim idolem kształtującym jego styl jest Islandczyk Aron Pálmarsson.
Na mistrzostwach świata 2023 Knorr był najlepszym strzelcem Niemiec z 53 golami, dołożył 52 asysty i zdobył pierwszą nominację do All-star Team jako najlepszy młody zawodnik. Na EHF EURO 2024 zdobył 50 bramek i został wybrany do składu gwiazd jako najlepszy rozgrywający. Na igrzyskach olimpijskich w Paryżu 2024, gdzie zdobył srebro z Niemcami, zajął drugie miejsce w asystach, dziesiąte w golach i ponownie znalazł się w All-star Team.
Unikalny styl gry
"Myślę, że mam specjalny styl – mieszankę dwóch ról. Lubię kierować grą, wywoływać taktykę i tworzę szanse dla kolegów z drużyny. Ale jednocześnie chcę sam stanowić zagrożenie strzeleckie, gdy nadarzy się okazja" – wyjaśnia Knorr.
Dzisiejsza szybka piłka ręczna idealnie pasuje do Knorra: "Uwielbiam grać szybko i czasem podejmować ryzyko, nawet jeśli trenerzy nie zawsze to lubią. Ale ryzyko jest częścią gry. Jednocześnie chcę być dojrzały i zawsze grać dla zespołu".
Nowy rozdział w Aalborgu
Po czterech latach w Rhein-Neckar Löwen Knorr przeniósł się latem 2025 roku do Aalborga, gdzie po raz pierwszy w karierze gra w Machineseeker EHF Champions League.
"Klub jest bardzo ambitny – wiele osób pracuje niezwykle ciężko za kulisami i na arenie, by nas wspierać. Dla mnie
Źródło: eurohandball.com
