Dziesiątki tysięcy zawodników w tysiącach drużyn z całej Skandynawii, części Europy, a nawet z Arabii Saudyjskiej - wszyscy grali w piłkę ręczną w Uddevalli, większość na zielonych trawnikach Gustafsbergu. Teraz nadszedł czas, by kolejne roczniki stworzyły własne wspomnienia podczas jubileuszowej 50. edycji turnieju organizowanego przez GF Kroppskultur.
Skromne początki w cieniu Partille Cup
Historia Junicupen rozpoczęła się w 1974 roku, kiedy działacze klubu Kroppskultur postanowili stworzyć własny turniej młodzieżowy. Inspiracją był Partille Cup, który wystartował cztery lata wcześniej i z czasem stał się największym młodzieżowym turniejem piłki ręcznej na świecie.
- To działacze Nisse Blomqvist i Ingemar Eriksson wpadli na pomysł, by wykorzystać wspaniałe boiska przy Gustafsbergu - wspomina Bengt Alm, wieloletni działacz klubowy, który dołączył do organizacji już w 1975 roku i od ponad 40 lat jest związany z turniejem.
Wzrost zainteresowania i międzynarodowa ekspansja
Pierwsze edycje były skromne - uczestniczyło w nich około 50 klubów, głównie z B- i C-juniorami. Turniej trwał nawet pięć dni i odbywał się w tydzień po święcie midsommar (przesilenia letniego).
- Początek był niepewny, to była niewielka impreza. Ale już rok później sprawy nabrały tempa. W całym kraju zaczęto mówić, że Junicupen to świetny turniej w miejscu oferującym wiele atrakcji, jak kąpieliska i inne - opowiada Alm.
Sukces sprawił, że w 1980 roku klub musiał stworzyć dodatkowe boiska w pobliskim Bodelefälten. To także rok, w którym turniej zyskał nową rangę - odbył się we współpracy ze Szwedzkim Związkiem Piłki Ręcznej pod nazwą Sweden Open.
Rekordowa edycja i walka z żywiołem
Edycja z 1980 roku pozostaje największą w historii - 320 drużyn rywalizowało na 32 boiskach przez sześć dni. - Było pełno. Nie mogliśmy już znaleźć ani jednego dodatkowego miejsca noclegowego - wspomina Bengt Alm.
Tamta edycja zapisała się w pamięci z jeszcze jednego powodu - katastrofalnej pogody. Przez ponad półtorej doby lał ulewny deszcz, zamieniając trawiaste boiska w pola błota.
- Niektórym może sprawiało fradę ślizganie się w błocie, ale musieliśmy przerwać turniej i w ekspresowym tempie przenieść mecze na żwirowe boiska w różnych częściach Uddevalli - relacjonuje organizator.
Miejscowe sklepy wyprzedały wszystkie płaszcze przeciwdeszczowe i parasole, ale prawdziwy koszmar zaczął się po turnieju. Sprzątanie szkół, które służyły jako kwatery, trwało cztery tygodnie. Zawodnicy nanosili tyle żwiru i błota, że zapychały się odpływy w prysznicach.
Międzynarodowy charakter
Rok później, mimo spadku liczby zgłoszeń po deszczowej katastrofie, turniej zyskał międzynarodowy blask dzięki zespołom z Norwegii, Danii, Finlandii, Niemiec i Arabii Saudyjskiej.
W kolejnych latach Junicupen ewoluował - przez pewien okres obejmował wszystkie kategorie wiekowe, od D-juniorów po juniorów starszych. Część meczów rozgrywano w halach. Od kilku lat turniej wrócił do formuły dla najmłodszych zawodników.
Powrót do korzeni
W 2017 roku Junicupen opuścił trawiaste boiska - najpierw przeniesiono go na sztuczną nawierzchnię w Rimnersområdet, później na maty w centrum Uddevalli. Teraz, z okazji 50. jubileuszu, turniej wraca do swoich korzeni na boiska Gustafsbergu.
- Wszystkie lokalizacje miały swoje zalety, ale jeśli turniej ma się rozwijać, być może wydłużyć i naprawdę rosnąć, tylko obszar Gustafsbergu jest wystarczająco duży - podsumowuje Bengt Alm, który z niecierpliwością czeka na kolejne lato z Junicupen.
Turniej odbędzie się na początku czerwca, tuż przed rozpoczęciem wakacji letnich w Szwecji.
Źródło: handbollskanalen.se
