Zespół z Jarosławia dysponuje zdecydowanie wyższym potencjałem od debiutanta z Łomży, przewyższając rywala praktycznie we wszystkich aspektach gry w piłkę ręczną. Kluczowe znaczenie mają jednak pewne czynniki: prezentowanie typowej dla siebie formy, utrzymanie koncentracji i mobilizacji od pierwszej minuty, unikanie dłuższych przestojów oraz skuteczna praca w obronie.
W pierwszej konfrontacji obu drużyn, która odbyła się w hali MOSiR w Przeworsku, tych elementów nieco zabrakło, co spowodowało pojawienie się pewnych trudności. Podopieczne Valiantsiny Kozimur wprawdzie zwyciężyły 31:27, jednak przez długi czas borykały się z problemami na boisku. Spotkanie to okazało się jednak cenną nauką na kolejne mecze.
Z tej lekcji jarosławianki wyciągnęły doskonałe wnioski. W starciu w Łomży były wskazywane jako faworytki i w pełni sprostały temu wyzwaniu.
Handball Łomża – JKS San Jarosław 23:38 (9:10)
Handball: Trzcińska, Janowska – Wysocka 2, Bonifaciuk 1, Angielczyk 0, Kaczkowska 0, Romanowska 1, Szkutowicz 4, Gryko 1, Luks 1, Klimaszewska 0, Sawicka 3, Amanda Szymborska 3, Aleksandra Szymborska 5, Kutny 2.
JKS San: Musakova, Buczyńska – Dębiak 2, Płocica 7, Szymańczyk 1, Dorsz 2, Pazdro 5, Galas 6, Różycka 3, Dymnicka 2, Jamrozik 3, Hałoń 1, Dmytroczenko 6.
Sędziowali: Marcin Miechowski (Ciechanów) i Marcin Wiśniewski (Warszawa). Kary: Handball – 10 min; JKS San – 0 min. Widzów: 50.
Źródło: zycie.pl

