Transfer Piraniego to odpowiedź Pontault-Combault na odejście Naëla Tighiouarta, który wraca do C'Chartres Métropole HB. 33-letni lewoskrzydłowy ma stworzyć na lewej stronie atak skuteczny duet z Taylorem Forte.
Poważna przebudowa składu
Pontault-Combault czeka latem spory przełom kadrowy. Klub z regionu paryskiego pożegna się z kilkoma kluczowymi zawodnikami, w tym Guillaume'em Sauriną, Jorisem Labro oraz Thomasem Toupance'em. Pozyskanie doświadczonego gracza z bogatym CV w ekstraklasie ma pomóc zarządzić tym trudnym okresem przejściowym.
Pirani nie jest nowicjuszem w Prolidze - grał już na tym poziomie w barwach Massy w 2017 roku, a także reprezentował Cesson-Rennes i Nice, gdy klub z Lazurowego Wybrzeża występował jeszcze w drugiej lidze.
Znajome środowisko
Jak przyznaje sam zawodnik, transfer do Pontault to dla niego komfortowa sytuacja pod względem personalnym:
Jestem bardzo szczęśliwy, że dołączam do Pontault-Combault. To ambitny klub, który co roku walczy o awans do Starligue. Mam nadzieję, że wniosę całe doświadczenie zdobyte w pierwszej lidze i pomogę zespołowi wspiąć się do ekstraklasy - albo utrzymać się w niej, jeśli obecny skład zdoła awansować jeszcze w tym sezonie. Nie trafiam w nieznane - znam przyszłego trenera z czterech lat współpracy w Tremblay. Znam też asystenta, z którym grałem przez sezon, gdy trafiłem do Tremblay. Spotykałem się również z kilkoma zawodnikami, zwłaszcza z Erwanem Modeste'em, z którym dzieliłem szatnię przez kilka sezonów.
Znajomość sztabu szkoleniowego i części drużyny powinna ułatwić Piraniemu adaptację i pozwolić od razu włączyć się w walkę o realizację klubowych celów.
Źródło: handnews.fr

