Początek spotkania przebiegał pod dyktando równowagi sił, jednak w pewnym momencie JDA Dijon przestała punktować. Francuzki przez niemal dziesięć minut nie były w stanie zdobyć bramki, co bezlitośnie wykorzystały Dunki, budując siedmiobramkową przewagę. Gospodynie nie poddały się jednak i zdołały odrobić straty, schodząc na przerwę przy dwubramkowej stracie (13:15).
Druga połowa rozpoczęła się od ponownego narzucenia tempa przez zawodniczki Viborga. JDA mnożyła błędy i sytuacja wydawała się przesądzona. Tym razem jednak problemy w ofensywie trwały krócej, a końcówka meczu przerodziła się w prawdziwy thriller.
Na dziesięć minut przed końcem podopieczne Clementa Alcacera traciły cztery bramki. Wtedy jednak pokazały charakter i determinację – zespołowo walcząc o każdą piłkę, zdołały doprowadzić do wyrównania. Bramkę na 30:30 zdobyła Adriana Holejova, pozbawiając Dunki nadziei na zwycięstwo w ostatniej akcji spotkania.
Punkt zdobyty w starciu z jednym z głównych faworytów grupy ma ogromne znaczenie dla Dijon w kontekście walki o awans do ćwierćfinału European League. W przyszłym tygodniu zespół JDA zmierzy się z polskim Zagłębiem Lubin.
Źródło: handnews.fr
