Spekulacje mediów znalazły oficjalne potwierdzenie – Janus Smarason będzie grał w barwach Barcelony od nadchodzącego sezonu. Islandczyk, którego kontrakt z Pick Szeged wygasa latem tego roku, związał się z mistrzem Hiszpanii umową do 2029 roku.
Doświadczony wyjadacz europejskich parkietów
Barcelona poszukiwała nowego rozgrywającego od momentu, gdy Domen Makuc zdecydował się na transfer do THW Kiel. Kataloński klub postawił na sprawdzoną jakość, wybierając 31-letniego Islandczyka z bogatym europejskim CV.
Smarason w swojej karierze reprezentował barwy Aalborga, Goppingen, Kolstad, Magdeburga oraz ostatnio Szegedu. Przez lata wykształcił się w kompletnego rozgrywającego o wszechstronnym arsenale umiejętności, cenionego w całej europejskiej piłce ręcznej.
Łatwa decyzja dla Islandczyka
Sam zawodnik nie ukrywa, że oferta Barcelony była dla niego nie do odrzucenia. Urodzony w Reykjaviku piłkarz ręczny wypowiedział się entuzjastycznie o swojej nowej drużynie:
„Mam nadzieję wnieść swoją siłę i mentalność do zespołu, który już odnosi wielkie sukcesy. Decyzja nie była trudna, gdy zadzwoniła Barcelona. To prawdopodobnie największy klub na świecie i dla mnie jako zawodnika to zaszczyt być częścią tej rodziny".
Znajome twarze w szatni
W Barcelonie Smarason spotka znajome twarze. Będzie mógł kontynuować współpracę z reprezentacyjnym kolegą z Islandii Viktorem Hallgrimssonem, a także odnowi znajomość z Sergeyem Hernandezem, z którym grał razem w Magdeburgu.
Transfer Islandczyka to kolejny krok Barcelony w budowaniu kadry na przyszłość. Mistrz Hiszpanii i zdobywca Ligi Mistrzów stawia na połączenie doświadczenia z młodością, a Smarason idealnie wpisuje się w tę strategię.
Źródło: handnews.fr
