Pierwsza połowa należała do gospodarzy - Izviđacz prowadził do przerwy 20:12, budując sobie komfortową przewagę ośmiu bramek. Bośniacki zespół w doskonałym stylu dominował w ataku i skutecznie zamykał przestrzenie w defensywie.
Na początku drugiej połowy wydawało się, że sprawa jest już rozstrzygnięta. W 40. minucie na tablicy wyników widniał rezultat 27:17 - dziesięć goli przewagi praktycznie zamykało Czechom drogę do awansu. To był najlepszy moment w wykonaniu mistrzów Bośni i Hercegowiny.
Czechom udała się końcówka
Karvina nie poddała się jednak bez walki. W końcowych minutach zespół z Czech zdołał zmniejszyć straty do pięciu bramek, wygrywając końcówkę 14:9. Ostatecznie tablica wyników pokazała 36:31 dla gospodarzy, co daje gościom teoretyczne szanse w rewanżu.
Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Diano Ćeško, który zdobył dla Izviđacza dziesięć bramek. Dobrze spisali się również Alen Odak (7 goli) i Toni Lukenda (5 trafień).
Po stronie Karvinej najlepiej radził sobie Ukrainiec Blyzniuk z siedmioma trafieniami, a po pięć bramek dorzucili Široký i Fulnek.
Rewanż w Czechach
Mimo solidnej przewagi Izviđacz będzie musiał zachować koncentrację na wyjeździe. Pięć bramek to komfortowa, ale nie przesądzona zaliczka. Karvina udowodniła w końcówce pierwszego meczu, że potrafi strzelać gole i przy lepszym występie w obronie może postarać się o niespodzianką w rewanżu.
Źródło: balkan-handball.com
