Pojedynek między Węgrami a Islandią miał wszystko, czego można oczekiwać od meczu o stawkę – znakomitą obronę, interwencje bramkarzy na najwyższym poziomie i dramaturgię aż do ostatnich minut. Islandczycy ostatecznie wygrali to starcie i zgarnęli dwa bezcenne punkty, które będą im towarzyszyć w rundzie głównej.
Węgrzy pokazali się z dobrej strony
Reprezentacja Węgier, która w poprzednim meczu z Włochami spisała się poniżej oczekiwań, tym razem wyraźnie podniosła poziom swojej gry. Od pierwszych minut gospodarze stawali Islandii na wysokości zadania i przez długi czas utrzymywali remisowy rezultat. Do przerwy obie drużyny zeszły przy wyniku 14:14.
Druga połowa w stylu obronnym
Po zmianie stron gra nabrała jeszcze bardziej zaciekłego charakteru. Zarówno Islandia, jak i Węgry postawiły na agresywną, dobrze zorganizowaną obronę, co przełożyło się na trudności w ofensywie u obu zespołów. Bramkarze mieli swoje pięć minut, nieustannie frustrując atakujących poprzez spektakularne interwencje.
Islandia starała się przejąć kontrolę nad przebiegiem spotkania i przez większość drugiej połowy utrzymywała niewielką przewagę na tablicy wyników. Węgry jednak nie pozwalały się oderwać i na kilka minut przed końcem ponownie wyrównały stan meczu.
Hallgrímsson rozstrzyga mecz
W najbardziej gorącym momencie meczu na scenę wkroczył islandzki bramkarz Hallgrímsson. Jego łącznie 18 obron, w tym kilka w końcówce spotkania, okazało się kluczowe dla losów pojedynku. Islandia wykorzystała dodatkowo osłabienie rywali i w ostatnich minutach stworzyła sobie dwubramkową przewagę.
Ta zaliczka wystarczyła, by przy głośnym dopingu miejscowej publiczności utrzymać zwycięstwo. Dla Islandii to niezwykle ważne dwa punkty, które dają jej korzystną pozycję wyjściową w walce o miejsce w półfinale turnieju.
Źródło: handbollskanalen.se
