Zwycięstwo kielczan nad Kolstad Handball było możliwe dzięki znakomitej postawie kilku zawodników. Klemen Ferlin uratował swoją drużynę aż 15 interwencjami, natomiast najskuteczniejszymi strzelcami okazali się Artsem Karalek i Szymon Sićko, którzy zdobyli po siedem trafień każdy.
Już przed rozpoczęciem czwartkowego spotkania było wiadomo, że ewentualne zwycięstwo Industrii oznaczać będzie rywalizację z Pick Szeged w fazie pucharowej. Węgierska drużyna zajęła bowiem szóste miejsce w grupie B po środowym remisie z Orlen Wisłą Płock.
Kolstad z najsłabszą ofensywą w rozgrywkach
Zespół prowadzony przez Christiana Berge'a i Stiana Gomo Nilsena prezentował trzeci najsłabszy atak w tej edycji Ligi Mistrzów, notując zaledwie 367 bramek. Najlepszym strzelcem norweskiej ekipy okazał się lewy rozgrywający Simon Jeppsson z dorobkiem 68 trafień. Warto odnotować, że Industria przystąpiła do meczu w Norwegii bez braci Dujshebaev oraz Bekira Cordaliji.
Jeppsson główną bronią gospodarzy
Szwedzki rozgrywający był kluczową postacią w ofensywie Kolstad podczas czwartkowej konfrontacji. Do 50. minuty oddał imponujące 16 rzutów, choć jedynie sześć zakończyło się golem, ponieważ Ferlin prezentował się znakomicie.
Gospodarze od samego początku prezentowali twardą grę, szczególnie w defensywie. Początkowa faza meczu przebiegała w rytmie pojedynku lewych rozgrywających – Jeppsona i Sićki, którzy rzucali z drugiej linii.
Niepokojący upadek Moryty
Kibiców Industrii zaniepokoił niefortunny upadek Arkadiusza Moryty. Po interwencji fizjoterapeutów zawodnik powrócił jednak na parkiet i kontynuował grę bez widocznych problemów. Moryto występował na dwóch pozycjach – prawego skrzydłowego i prawego rozgrywającego, ponieważ jedynym nominalnym graczem na rozegraniu był Jorge Maqueda. Doświadczony Hiszpan w drugiej połowie popisał się efektownym trafieniem z podłoża.
Emocjonujące rozstrzygnięcie
Pomimo słabszej pozycji w tabeli norweski zespół walczył do ostatnich sekund, nie pozwalając rywalom na wypracowanie bezpiecznej przewagi. Na minutę przed końcem Martin Hovde zdobył bramkę na 27:26 dla gości. Talant Dujshebaev poprosił o przerwę, jednak w następnej akcji Nicolai Noupart obronił rzut kielczan.
Christian Berge natychmiast zareagował przerwą czasową, ale obrona Industrii nie dopuściła gospodarzy do oddania strzału. Już po zakończeniu regulaminowego czasu gry Jeppson próbował pokonać Ferlina z rzutu wolnego – piłka, prawdopodobnie po dotknięciu palców słoweńskiego bramkarza, odbiła się od poprzeczki.
Ostatecznie kielczanie triumfowali 27:26, zapewniając sobie trzecią pozycję w grupie A. W fazie play-off ich przeciwnikiem będzie OTP Bank Pick Szeged. Pierwszy mecz odbędzie się na wyjeździe 1 lub 2 kwietnia, rewanż zaplanowano na 8 lub 9 kwietnia w Hali Legionów.
Szczegółowe statystyki meczu
Kolstad Handball – Industria Kielce 26:27 (14:13)
Kolstad Handball: Neupart 11/37, Gudmundsson 0/1 – Jeppsson 8, Hovde 4, Gudjónsson 4, Søgard 3, Aalberg 2, Óskarsson 2, Solheim 1, Søndenå 1, Gullerud 1, Eck Aga, Blanche, Stølefjell, Bronken, Johnsen
Industria Kielce: Ferlin 15/41, Morawski – Sićko 7, Karalek 7, Jarosiewicz 4, Monar 3, Moryto 2, Vlah 2, Jędraszczyk 1, Maqueda 1, Olejniczak, Kounkoud, Latosiński, Rogulski, Nahi
Źródło: zprp.pl

