Wicemistrzowie Polski przegrali tydzień temu na terenie rywala różnicą trzech goli i teraz muszą odrobić stratę w spotkaniu rozgrywanym przed własną publicznością. Zespół zdobył w pierwszym starciu zaledwie 23 bramki, co zarówno sztab, jak i piłkarze uznali za rezultat daleki od oczekiwań.
Choć defensywa – przy 26 straconych golach – została oceniona jako zadowalająca, zwrócono uwagę na potrzebę lepszej komunikacji pomiędzy graczami na boisku. Asystent Tałanta Dujszebajewa, Lijewski, wskazał na główny mankament gry ofensywnej.
Problem z szybkimi atakami
Kluczowym problemem okazała się niska liczba bramek ze szybkich akcji. Industria przeprowadziła w pierwszym meczu tylko trzy kontrataki, a bramkę zdobyła jedynie z jednego z nich – podkreślił Lijewski. Dodał, że konieczne jest szybsze tempo w ofensywie oraz większa determinacja, szczególnie w sytuacjach rzutowych. Zwrócił uwagę na trudność zadania, biorąc pod uwagę физические возможности rywali – silnych, wysokich i mobilnych zawodników.
Arkadiusz Moryto, prawoskrzydłowy kielczan, przyznał, że zespół zbyt mało poruszał się bez piłki, co prowadziło do trudności w ataku pozycyjnym. Według niego drużyna grała nadmiernie ostrożnie i podejmowała zbyt małe ryzyko w akcjach ofensywnych.
Kluczowe elementy rewanżu
Istotne będzie uniknięcie długich okresów bez zdobyczy bramkowej oraz ograniczenie błędów w grze, które przeciwnik wykorzystywał do szybkich kontrataków. Lijewski zaznaczył, że zespół nie może pozwolić sobie na przestoje w ofensywie. Drużyna musi podjąć większe ryzyko w kontratakach i intensywnie biegać do przodu – wskazał drugi trener.
Dodatkowym wyzwaniem jest pokonanie bramkarza Rolanda Miklera. Lijewski podkreślił, że skuteczność w rzutach zależy od błyskawicznych, indywidualnych decyzji zawodników, a nie wyłącznie od analizy materiału wideo. Moryto dodał, że konieczne jest zredukowanie do minimum niewykorzystanych sytuacji w pojedynkach sam na sam z golkiperem.
Możliwy powrót kapitana
Sztab rozważa włączenie do składu kapitana Alexa Dujshebaeva, który od poniedziałku otrzymał zgodę lekarzy na powrót do treningów z piłką. Lijewski zastrzegł jednak, że starszy syn głównego trenera przez ponad sześć tygodni trenował indywidualnie i nie można oczekiwać, że natychmiast stanie się kluczowym ogniwem zespołu. Ostateczna decyzja zapadnie tuż przed meczem, w zależności od samopoczucia zawodnika podczas treningów z kontaktem fizycznym.
Wsparcie kibiców jako atut
Przewagą w środowym spotkaniu ma być gra w rodzimej hali. Piłkarze liczą na doping publiczności, który przewyższy atmosferę stworzoną przez węgierskich fanów. Moryto zapewnił, że w Hali Legionów zapanuje gorąca atmosfera, która będzie istotnym atutem zespołu. Połączenie wysokiej intensywności z dopingiem widowni ma pozwolić na osiągnięcie lepszego wyniku niż w pierwszym starciu.
Rewanżowe spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów między Industrią a OTP Bank-Pick Szeged rozpocznie się w środę o godzinie 18.45.
Źródło: przegladsportowy.onet.pl