📣Reklama
Reklama
ORLEN Superliga

Industria o krok od mistrzostwa, Wisła z nożem na gardle. W niedzielę drugi mecz finału

Autor: Maciej Musiołek371 wyświetleń
Industria o krok od mistrzostwa, Wisła z nożem na gardle. W niedzielę drugi mecz finału

W niedzielę 31 maja w wyprzedanej Hali Legionów Industria Kielce zagra z Orlen Wisłą Płock w drugim meczu finału Orlen Superligi. Kielczanie prowadzą w serii 1:0 po wygranej 30:25 w Płocku i jednym zwycięstwem mogą odzyskać mistrzostwo Polski po trzech latach. Wisła musi wygrać, by przedłużyć finał. Dla braci Dujshebaev to ostatni mecz w barwach Kielc. Transmisja w Polsacie Sport 1.

Reklama

Reklama

Furtka uchylona, ale jeszcze nie otwarta

Tak swoją sytuację opisał trener Industrii Krzysztof Lijewski. Kielczanie są o krok od celu, ale w klubie nikt nie mówi jeszcze o mistrzostwie. Pierwszy mecz w Płocku Industria wygrała pewnie 30:25, a jego przebieg był jednostronny. Po pierwszej połowie Kielczanie prowadzili 19:11, a kilka minut po przerwie odskoczyli nawet na dziesięć bramek. Na pięć minut przed końcem ich przewaga wynosiła siedem, osiem goli.

O skali kieleckiej dominacji najlepiej świadczą liczby. W pierwszej połowie Industria oddała 22 rzuty, z czego 19 znalazło drogę do siatki. Tylko trzy obronił Torbjorn Bergerud, i to głównie na początku meczu, później było już coraz trudniej. Obie drużyny rzadko decydowały się na rzuty z dystansu, grały raczej jeden na jeden i szukały sytuacji z linii szóstego metra. To zresztą gra bramkarzy jest tym elementem, który obie ekipy mogą przed rewanżem poprawić.

- Drużyna zdała egzamin, uchyliliśmy sobie furtkę, ale jeszcze przez nią nie przeszliśmy - przestrzega Lijewski.

Trzy lata bez tytułu i dwie przegrane po karnych

Takiego meczu w Kielcach nie było od trzech lat. Ostatnie mistrzostwo Industria zdobyła 21 maja 2023 roku, właśnie w Hali Legionów, po wygranej z Orlen Wisłą 27:24. Wtedy nie rozgrywano jeszcze play-offów, a o tytule decydowała ostatnia kolejka sezonu. Od tamtej pory wiele się zmieniło, między innymi organizacja ligi i jej sponsor tytularny.

W dwóch kolejnych sezonach o mistrzostwie decydowała już finałowa seria play-off do dwóch zwycięstw. Za każdym razem po pierwszym meczu na prowadzeniu byli Nafciarze, a Kielczanie musieli gonić wynik u siebie. Dwukrotnie im się to nie udało, bo o tytule rozstrzygał konkurs rzutów karnych, w którym lepsi byli zawodnicy z Płocka. Tym razem role się odwróciły. To Industria jest na prowadzeniu, a triumf byłby tym słodszy, że oznaczałby przełamanie trzyletniej dominacji rywala i odebranie trofeum we własnej hali. Dla klubu z Kielc byłby to 21. tytuł mistrzowski w historii.

Lijewski: mamy wszystko w swoich rękach

Trener Industrii, który przejął zespół w trakcie sezonu po rozstaniu klubu z Talantem Dujshebaevem, studzi nastroje, ale nie ukrywa, że sytuacja jest komfortowa.

- Zawsze wychodziłem z założenia, że lepiej gonić. Nie pozwolę zaprzepaścić tej pracy, która została wykonana w pierwszym meczu. Musimy sobie zdawać sprawę, że to będzie zupełnie inny mecz, wyczerpujący fizycznie i psychicznie. Wisła przyjeżdża tu w jednym celu, ale mamy wszystko w swoich rękach i dlaczego tego nie wykorzystać - mówił szkoleniowiec na przedmeczowej konferencji.

Lijewski zaskoczył rywala taktyką, do której Wisła nie była przygotowana. Świadczyła o tym nie tylko różnica bramek, ale i trudności, jakie Nafciarze mieli z dochodzeniem do sytuacji rzutowych. Ciekawym ruchem było wystawienie na lewym rozegraniu Aleksa Vlaha, przez co Szymon Sićko pojawił się na parkiecie tylko na jedną akcję. Po drugiej stronie przeciętny mecz rozegrał Sergei Kosorotov, który zdobył cztery bramki z ośmiu rzutów.

Dujshebaev: byłem zaskoczony taką różnicą

Rozmiar zwycięstwa zaskoczył nawet samych Kielczan. Rozgrywający Daniel Dujshebaev zwrócił uwagę, że dotychczasowe mecze obu drużyn miały zupełnie inny przebieg.

- W ostatnich latach, choć częściej przegrywaliśmy, to nasze mecze były na styku. Aż sam byłem zaskoczony taką różnicą bramkową. Wykonaliśmy dobrą pracę, którą musimy powtórzyć w niedzielę. Dużo rozmawiamy o taktyce, ale nie mniej ważne będzie zaangażowanie - przyznał Dujshebaev.

Wisła: nie ma innej opcji niż zwycięstwo

Dla płocczan sprawa jest jasna. Tylko wygrana utrzymuje ich w grze o tytuł i zmusza do rozegrania trzeciego, decydującego meczu w Płocku. Trener Wisły Xavier Sabate nie owijał w bawełnę, oceniając pierwsze spotkanie.

- W pierwszej połowie zagraliśmy słabo, szczególnie w obronie, ale atak też nie funkcjonował właściwie - przyznał szkoleniowiec.

Zawodnicy Wisły mówią jednym głosem. Liczy się tylko zwycięstwo.

- Przed nami bardzo ważny mecz. Jeśli chcemy zachować szansę na zdobycie tytułu, musimy wygrać, nie ma innej opcji - powiedział rozgrywający Melvyn Richardson.

- W rewanżu musimy pokazać się z zupełnie innej strony. Damy z siebie wszystko, aby osiągnąć zamierzony wynik - dodał Torbjorn Bergerud.

Ostatni taniec braci Dujshebaev w Kielcach

Niezależnie od wyniku, niedzielny mecz będzie ostatnim występem braci Aleksa i Daniela Dujshebaevów w Hali Legionów w barwach Industrii. Obaj od nowego sezonu zagrają w niemieckiej Bundeslidze. Alex przeniesie się do VfL Gummersbach, a Daniel do MT Melsungen. Syn legendarnego trenera nie krył, że marzy o pożegnaniu z mistrzostwem już w niedzielę.

- Mam nadzieję, że będzie to mój ostatni mecz w Industrii, najlepiej będzie nie jechać już do Płocka - żartował Daniel Dujshebaev na konferencji prasowej.

Stawka większa niż jeden mecz

Dla obu drużyn finał Orlen Superligi to ostatnia szansa na uratowanie sezonu. Zarówno Industria, jak i Wisła odpadły w tej kampanii z EHF Ligi Mistrzów, więc mistrzostwo Polski pozostaje jedynym dużym trofeum w zasięgu. Wisła Płock broni tytułu i próbuje sięgnąć po mistrzostwo po raz trzeci z rzędu, co byłoby jednocześnie dziesiątym tytułem w historii klubu. W sezonie zasadniczym to płocczanie byli lepsi, zajęli pierwsze miejsce z czteropunktową przewagą nad Industrią, a bilans bezpośrednich spotkań w całym sezonie jest dla nich korzystny. Mimo to przed rewanżem to Kielczanie są bliżej tytułu.

Gdzie i kiedy oglądać

Drugi mecz finału Orlen Superligi: Industria Kielce - Orlen Wisła Płock, niedziela 31 maja 2026, godzina 12:45, Hala Legionów w Kielcach. Bilety zostały wyprzedane. Transmisja telewizyjna na kanale Polsat Sport 1, online na platformie Polsat Box Go. Kibiców organizatorzy zapraszają wcześniej do strefy przed halą, gdzie czekają stoiska gastronomiczne, dmuchańce i zabawy dla dzieci oraz punkt sklepu kibica. Jeśli Wisła wygra, trzeci i decydujący mecz odbędzie się w Płocku 7 czerwca.

fot. Dariusz Salwa

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni