Trener gospodarzy Robert Lis przed meczem nie ukrywał różnicy potencjałów obu zespołów. Zapowiadał, że kibice przyjdą zobaczyć europejską czołówkę w akcji – i rzeczywiście dostarczyli aż 1918 widzom takiego właśnie widowiska.
Mielczanie, choć nie wyszli ani razu na prowadzenie, w pierwszych minutach trzymali kontakt z faworytami. Kilkakrotnie udawało im się doprowadzić do remisu, a przewaga Industrii utrzymywała się na bezpiecznym dla gospodarzy poziomie jednego-dwóch goli.
Kielce przyspieszyły w połowie pierwszej połowy
Prawdziwy przełom nadszedł około 15. minuty. Wtedy po raz pierwszy zespół Talanta Dujszebajewa odskoczył rywalom na pięć trafień – pieczęć na tym osiągnięciu przyłożył Alex Vlah, który całe spotkanie zakończył z ośmioma golami na koncie i tytułem najskuteczniejszego strzelca gości.
Stal walczyła dzielnie – w 20. minucie po bramce Andriia Kasaia zdołała zmniejszyć stratę do dwóch goli. Jak się później okazało, był to ostatni moment nadziei dla miejscowych. Wicemistrzowie Polski definitywnie przejęli kontrolę i do przerwy wypracowali sobie już komfortową przewagę ośmiu bramek. Ostatnie słowo przed zejściem do szatni należało do Piotra Jędraszczyka.
Po przerwie tylko powiększanie dystansu
Drugi rozdział rywalizacji przyniósł początkowo wyrównany przebieg, ale Kielce konsekwentnie budowały przewagę. W 40. minucie było już plus dziesięć (16:26), a po trafieniu Łukasza Rogulskiego – jedenaście. Dystans ustabilizował się na tym poziomie do 47. minuty, po czym gości stać było jeszcze na jedno przyspieszenie.
W 50. minucie różnica urosła do czternastu bramek (21:35) i w takim wymiarze drużyny dograły spotkanie do końcowego gwizdka. Ostatnie trafienie, ustalające wynik na 41:27, ponownie zapisał na swoim koncie Alex Vlah.
MVP dla strzelca gospodarzy
Najbardziej wartościowym zawodnikiem meczu wybrano Mikołaja Kotlińskiego z mieleckiej drużyny, który jednocześnie został najlepszym strzelcem całego pojedynku z dziewięcioma trafieniami. To wyróżnienie stanowiło jasny punkt dla gospodarzy w dniu, kiedy różnica klas okazała się bezwzględna.
Dla obu zespołów było to ostatnie spotkanie fazy zasadniczej. Teraz przed nimi play-offy – Handball Stal Mielec zmierzy się z Orlen Wisłą Płock, natomiast Industria Kielce stanie naprzeciwko Netlanda MKS Kalisz.
Handball Stal Mielec – Industria Kielce 27:41 (13:21)
Handball Stal: Kozina, Królikowski, Witkowski – Segal 7, Mrozowicz, Kasai 1, Kotliński 9, Tokarz 3, Wołyncew, Przybylski 1, Krasouski 1, Stefani 1, Sikora 2, Sanek 1, Głuszczenko, Wąsowski 1.
Industria: Morawski, Cordalija – Vlah 8, Rogulski 6, Moryto 4, Maqueda 4, Olejniczak 4, Kounkoud 3, Jarosiewicz 3, Jędraszczyk 3, Dujshebaev 2, Karalek 2, Monar 2, Latosiński.
Źródło: orlen-superliga.pl
