Spotkanie w hali Pitiu Rochel od pierwszych minut przebiegało w niezwykle intensnej atmosferze. Gospodarze doskonale zdawali sobie sprawę, jak ważne punkty są dla nich w grze, a goście walczyli o utrzymanie kontaktu z czołówką ligowej stawki.
Wyrównana pierwsza połowa
Początek meczu przyniósł wyrównaną wymianę ciosów. Po stronie gospodarzy wyróżniali się Parker i Lombardi, którzy byli głównymi punktami ofensywy drużyny prowadzonej przez Roi Sáncheza. Pierwszą wyraźniejszą przewagę dla Alicante wypracował Javier Borragán, dzięki któremu tablica wyników pokazywała 10:7 dla gospodarzy.
Dicorpebal Logroño La Rioja nie zamierzał jednak łatwo oddać punktów. Świetne interwencje bramkarza Cancio oraz skuteczność Álvaro Martíneza pozwoliły wyrównać stan rywalizacji. W końcówce pierwszej połowy to jednak gospodarze przejęli inicjatywę – dwa trafienia Eduardo Escobedo oraz aktywność Parkera dały Alicante dwubramkowe prowadzenie na przerwę (14:12).
Zdecydowany początek drugiej połowy
Po zmianie stron Horneo Eón Alicante rozwinął skrzydła i szybko powiększył przewagę do pięciu goli (17:12). Kluczową rolę w tym fragmencie spotkania odegrał Montoya, wspierany przez solidnie funkcjonującą obronę zespołu.
Dramatyczna końcówka
W ostatnich minutach meczu goście ruszyli do odrabiania strat. Seria trzech bramek bez odpowiedzi (0:3) zmniejszyła dystans do zaledwie dwóch trafień (25:23) i zapowiadała emocjonującą końcówkę. Decydującym momentem okazała się 57. minuta, kiedy ponownie na listę strzelców wpisał się Montoya. Gospodarze skutecznie kontrolowali pozostałe fragmenty gry, doprowadzając do końcowego zwycięstwa 31:29.
To niezwykle ważne trzy punkty dla Horneo Eón Alicante w kontekście walki o utrzymanie w elitarnych rozgrywkach Liga NEXUS ENERGÍA ASOBAL. Dla Dicorpebal Logroño La Rioja porażka oznacza natomiast komplikacje w dążeniu do zajęcia drugiego miejsca w tabeli.
Źródło: asobal.es

