HISZPANIA – SERBIA 29:27 (19:15)
Najskuteczniejsi: Ian Tarrafeta 6/8 (Hiszpania), Uroš Kojadinović 6/8 (Serbia)
Interwencje bramkarzy: Ignacio Biosca 3/11, Sergey Hernández 4/22 (obaj Hiszpania), Dejan Milosavljev 6/28, Vladimir Cupara 1/6 (obaj Serbia)
Zawodnik meczu (POTM presented by Grundfos): Ian Tarrafeta
Przebieg spotkania
- Początek był skąpy w bramki – Hiszpania objęła prowadzenie po trafieniu Daniela Fernándeza, który strzelił pierwszego gola tych mistrzostw Europy w Herning. Serbia w pierwszych 20 minutach punktowała właściwie tylko z rzutów karnych.
- Gdy Serbowie zmniejszyli stratę do dwóch bramek, a Hiszpanie mieli problemy w obronie, dwukrotni mistrzowie Europy odzyskali kontrolę przed przerwą – głównie dzięki skutecznym rozgrywającym.
- Niska skuteczność i częste wykluczenia trwały także po przerwie – w pierwszych sześciu minutach drugiej połowy obie drużyny zdobyły po jednej bramce. Dla Serba Raúla Gonzáleza był to pierwszy oficjalny mecz w roli selekcjonera tej reprezentacji.
- Obie ekipy prowadziły bardzo długie ataki przeciwko solidnym defensywom, aż w 47. minucie Abel Serdio ustalił największą przewagę Hiszpanów – 25:20.
- Momentum znów się zmieniło, gdy Hiszpania popełniła nieoczekiwanie dużo błędów w ataku, dając Serbii nadzieję na punkt. W końcówce kluczowy okazał się bramkarz i zwycięzca Ligi Mistrzów EHF Sergey Hernández.
Hiszpania uniknęła szokującego startu jak w 2024 roku
Dwa lata temu w Niemczech Hiszpania przegrała mecz otwarcia z Chorwacją aż 29:39 i ostatecznie nie awansowała do rundy głównej. W Herning udało się uniknąć podobnego scenariusza przeciwko kolejnemu zespołowi z Bałkanów, choć gra nie była na najwyższym poziomie. Mimo że Daniel Dujshebaev nie znalazł się w kadrze, a jego brat Alex nie grał w pierwszej połowie, dwukrotni mistrzowie Europy znajdowali różne sposoby na przełamywanie serbskiej obrony – w pierwszej części meczu przez Iana Tarrafetę i Abela Serdio.
Obie drużyny grały z bardzo niskim ryzykiem i niewielką prędkością, ale Hiszpania była skuteczniejsza w ataku. Przy dwóch zespołach w przebudowie ogólny poziom nie był wysoki, co sprawiło, że był to klasyczny mecz otwarcia z wieloma błędami. Serbia nie była bez szans, walczyła do końca, ale zmarnowała zbyt wiele okazji, by odwrócić losy spotkania.
Źródło: eurohandball.com
