Węgierskie derby w Lidze Mistrzyń spełniło wszystkie oczekiwania kibiców. Niepokonany po dziewięciu zwycięstwach z rzędu Győri ETO, obrońca tytułu mistrzowskiego, doznał pierwszej porażki w tym sezonie, ulegając heroicznemu DVSC Debrecen 30:31.
Niezwykły przebieg meczu
Gospodarze, mimo osłabienia kadry spowodowanego kontuzjami środkowych rozgrywających, świetnie rozpoczęli spotkanie przed własną publicznością. Szybko objęli prowadzenie 11:7, a kluczową postacią pierwszych minut była niezwykle skuteczna Emilie Hovden. Debrecen nie dał się jednak zaskoczyć i stopniowo odrabiał straty dzięki lepiej zorganizowanej defensywie. Do przerwy oba zespoły zeszły przy remisie 16:16.
Druga połowa to prawdziwy thriller. Debrecen wyszedł na prowadzenie nawet trzema bramkami (25:22), ale następnie musiał radzić sobie bez Jovany Jovović, która po analizie wideo została wykluczona za faul w ataku. To nie załamało gości – zachowali zimną krew i nie pozwolili Győr wyjść na prowadzenie, choć mistrzynie Europy zdołały doprowadzić do remisu.
W dramatycznym finale, zdominowanym przez świetne interwencje bramkarek, Debrecen zdobył dwie kluczowe bramki w ostatnich trzech minutach. Gospodarze mieli jeszcze szansę na wyrównanie w ostatniej sekundzie, ale Jessica Ryde fenomenalnie obroniła rzut De Pauli, przypieczętowując historyczne zwycięство.
Bohaterki meczu
Po stronie Győr najskuteczniejsza była Emilie Hovden z 7 bramkami. Po 5 trafień dołożyły Kristina Jørgensen (która akurat w tym dniu obchodziła 28. urodziny) oraz Dione Housheer. W bramce Zsófi Szemerey zaliczyła 9 obron, a Hatadou Sako 4.
W Debrecen błyszczała Alicia Toublanc, która rzuciła aż 9 bramek. Doskonale wspierały ją Mirtill Petrus (6 goli) i Konszuéla Hámori (5). Prawdziwą bohaterką okazała się jednak bramkarka Jessica Ryde, która zaliczyła 17 obron, w tym kluczowe w najważniejszych momentach spotkania.
Koniec imponującej serii
Ta porażka przerwała wyjątkową passę Győr – klub nie przegrał żadnego oficjalnego meczu od 2 marca 2025 roku, kiedy to uległ Ferencváros w finale Pucharu Węgier (po rzutach karnych). W regulaminowym czasie gry ostatnia porażka miała miejsce jeszcze wcześniej – 4 stycznia 2025 roku, również z FTC. W Lidze Mistrzyń seria zatrzymała się po dziewięciu kolejnych zwycięstwach.
Mimo tej wpadki Győr utrzymuje pozycję lidera grupy A, natomiast Debrecen wykonał ogromny krok w kierunku awansu do fazy play-off.
Obie drużyny bardzo szybko zmierzą się ponownie. Już w najbliższy wtorek Győr podejmie Debrecen, tym razem w meczu węgierskiej ekstraklasy. Dla mistrzyń Europy będzie to idealna okazja do rewanżu.
Źródło: handnews.fr
