Trudny początek, ale efektowne odrobienie strat
Początek meczu w Ostrowie Wielkopolskim nie układał się po myśli gości. Gospodarze szybko objęli prowadzenie 3:0 po trafieniu Artura Klopstega, a mielczanie mieli znaczne trudności w ataku pozycyjnym. Dopiero w siódmej minucie Mikołaj Kotliński zdobył pierwszą bramkę dla przyjezdnych. Spotkanie zostało przerwane przez poważny uraz Ksawerego Gajka z Ostrovii, który natychmiast opuścił boisko.
Kluczową rolę w odrabianiu strat odegrał bramkarz Żejlko Kozina, którego skuteczne interwencje pozwoliły drużynie wrócić do gry. W 17. minucie Jakub Tokarz doprowadził do wyrównania, a zaledwie dwie minuty później zespół z Mielca po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie. Filip Stefani w 23. minucie ustalił wynik na 10:7 dla gości, dając swojej drużynie trzybramkową przewagę. Gospodarze zdołali zmniejszyć dystans, lecz Mikołaj Kotliński tuż przed przerwą trafił ponownie, zapewniając zespołowi Roberta Lisa dwubramkowe prowadzenie 12:10.
Dominacja w drugiej połowie
Po zmianie stron przyjezdni jeszcze bardziej zdystansowali rywali. W 33. minucie kolejne trafienie Mikołaja Kotlińskiego dało przewagę trzech bramek (14:11), a szybka kontra zakończona golem Filipa Stefaniego zwiększyła ją do czterech goli (16:12). Handball Stal Mielec konsekwentnie utrzymywała tę różnicę przez dłuższy fragment spotkania. Denis Wołyncew ustalił wynik na 19:15, a po strzale z dystansu przewaga wzrosła do pięciu trafień (21:16).
Dzmitry Smolikov, były zawodnik mieleckiego klubu, odpowiedział potężnym uderzeniem dla gospodarzy, jednak goście szybko powrócili do skutecznej gry. Piękne trafienie ze skrzydła autorstwa Filipa Stefaniego dało rezultat 24:18. W końcówce spotkania atak drużyny z Mielca nieco stracił na płynności, ale solidna defensywa nie pozwoliła rywalowi na znaczące zmniejszenie różnicy.
Statystyki i wyróżnienia
Spotkanie zakończyło się wynikiem 27:22 dla Handball Stali Mielec. Najskuteczniejszymi zawodnikami gości byli Mikołaj Kotliński z sześcioma trafieniami, Jakub Tokarz i Filip Stefani z pięcioma golami każdy. Po stronie gospodarzy wyróżnili się Marciniak i Smolikov, którzy zdobyli po sześć bramek. Tytuł MVP spotkania otrzymał Adam Wąsowski. Mecz sędziowali Tomasz Łacny i Tomasz Okos.
Źródło: korso.pl