Reklama
ORLEN Superliga

** Handball Stal Mielec zapewnia sobie utrzymanie i play-offy po wygranej z Ostrovią

Autor: Maciej Musiołek14 wyświetleń
** Handball Stal Mielec zapewnia sobie utrzymanie i play-offy po wygranej z Ostrovią

** Szczypiorniści z Mielca odnieśli kluczowe zwycięstwo nad Rebud Ostrovią, wygrywając 27:22. Triumf na wyjeździe gwarantuje zespołowi Handball Stal miejsce w ósemce najlepszych drużyn, a co za tym idzie – utrzymanie w rozgrywkach oraz udział w fazie play-off. **

Reklama

Reklama
**

Spotkanie w ramach Orlen Superligi pomiędzy Rebud Ostrovią a Handball Stal Mielec zakończyło się wynikiem 22:27 (10:12) na korzyść gości. Dla obu ekip była to konfrontacja o wysokąstawkę – gospodarzom zwycięstwo zapewniłoby trzecią lokatę po zakończeniu sezonu zasadniczego oraz spokojne święta, natomiast ekipa z Mielca walczyła o kluczowe punkty dające awans do najlepszej ósemki.

Mecz rozgrywany w 3mk Arenie obfitował w liczne niedokładności z obu stron. Gra pełna przestrzelonych rzutów i strat sprawiła, że widowisko było raczej dla znawców dyscypliny. Goście potrzebowali czasu na rozruch – pierwszą bramkę zdobyli dopiero w szóstej minucie, gdy Mikołaj Kotliński otrzymał precyzyjne podanie. Gospodarze również mieli problemy – w ciągu pierwszych dziesięciu minut zmarnowali cztery rzuty, a dodatkowo z powodu kontuzji kolana boisko opuścił Ksawery Gajek.

Po znalezieniu właściwego tempa, ekipa Stali na siedem minut przed zakończeniem pierwszej połowy prowadziła różnicą trzech bramek (10:7). W końcówce tej części meczu świetnie spisywał się w bramce Jakub Zimny, którego interwencje napędzały ofensywę gospodarzy. Mimo to biało-czerwoni nie wykorzystywali swoich okazji, co pozwoliło rywalom udać się na przerwę przy wyniku 12:10 dla gości.

Początek drugiej połowy miał przynieść szybką reakcję Ostrovii, jednak plan nie wypalił. W zaledwie cztery minuty Handball Stal zwiększył przewagę do czterech trafień, a po celnym rzucie karnym wykonanym przez Mikołaja Kotlińskiego różnica wzrosła do pięciu bramek. Gospodarze mieli trudności w ataku i pozostawiali zbyt wiele przestrzeni w obronie. Dwanaście minut przed końcem trener Kim Rasmussen wyczerpał już limit czasu na przerwy. Chwilę później jego zespół popełnił kolejną stratę, a Stal powiększyła dystans do sześciu goli.

Na siedem minut przed końcową syreną Jakub Zimny ponownie błysnął w bramce podwójną interwencją, próbując zmotywować drużynę do odrobienia strat. Skuteczność Zeljko Koziny po drugiej stronie boiska uniemożliwiła jednak gospodarom powrót do gry. Mielczanie utrzymali przewagę, kończąc spotkanie wygraną 27:22. Tytuł MVP meczu przypadł Adamowi Wąsowskiemu.

Źródło: hej.mielec.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...