Reklama
Zagranica

Gwiazdy HØJ Elite skompromitowane. Trener nie przebierał w słowach

Autor: Redakcja23 wyświetleń
Gwiazdy HØJ Elite skompromitowane. Trener nie przebierał w słowach

HØJ Elite, ambitny projekt skupiający gwiazdy światowej piłki ręcznej, poniósł zaskakującą porażkę 34:37 z Rækker Mølle Håndbold w duńskiej 1. dywizji. Zespół prowadzony przez Nicolaja Anderssona rozpadł się mentalnie w ostatniej kwadrze meczu. Trener po spotkaniu ostro skrytykował swoich zawodników.

Gra od pilkareczna.com

Piłkarz Ręczny

Twoja kariera: od III ligi po Superligę i kadrę. Wszystkie polskie kluby.

ZAGRAJ ZA DARMO →

za darmo • bez instalacji • także na telefonie

Klęska mimo gwiezdnej obsady

HØJ Elite to jeden z najbardziej głośnych projektów w duńskiej piłce ręcznej - drużyna skompletowana z myślą o szybkim powrocie do Herreligaen, wyposażona w prawdziwe gwiazdy. W składzie znaleźli się m.in. Hampus Wanne, Jannick Green, Simen Schønningsen czy Thomas Solstad. I właśnie ta drużyna, będąca zdecydowanym faworytem, dała się pokonać outsiderowi z 1. dywizji.

Wynik 34:37 z Rækker Mølle Håndbold to prawdziwy szok - nie tylko dla środowiska, ale i dla samego sztabu szkoleniowego. Ekspert komentujący spotkanie wprost nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył, plasując tę wpadkę w kategorii największych sensacji sezonu.

Trener bez ogródek: "Nie byliśmy tym zespołem, którym chcemy być"

Trener HØJ Elite, Nicolaj Andersson, nie szukał wymówek po meczu. W rozmowie z Sjællandske Medier jednoznacznie wskazał na problemy mentalne w końcówce spotkania.

"Szczególnie w ostatnich piętnastu minutach meczu coś poszło zupełnie nie tak w naszych głowach. Nie byliśmy wtedy tym zespołem, którym chcemy być. Mamy wobec siebie oczekiwania - musimy być bardziej bezwzględni i trzymać się założeń taktycznych. A gdy tego zabrakło, niepewność rozlała się przede wszystkim na obronę" - powiedział Andersson.

Zaledwie kilka dni po świetnym debiucie Greena

Gorycz porażki jest tym większa, że dosłownie kilka dni wcześniej HØJ spisał się znakomicie, rozbijając Aarhus aż 32:22. W tamtym meczu swoją oficjalną premierę w barwach klubu zaliczył Jannick Green - bramkarz świętował debiut słowami: "Jestem zadowolony i czuję ulgę".

Reklama

Tymczasem już w drugiej kolejce sezonu na ekipę spadł kubeł zimnej wody. Andersson objął stery HØJ latem właśnie po to, by jak najszybciej wrócić do duńskiej ekstraklasy - tymczasem plan powrotu zderzył się brutalnie z rzeczywistością już na samym starcie rozgrywek.

Co dalej z projektem gwiazd?

W klubie mają być już gotowe plany naprawcze, a sam Andersson ma mandat do ich wdrożenia. Jedno jest pewne - tak kosztowna wpadka na tym etapie sezonu to sygnał alarmowy, którego nie można zbagatelizować. Drużyna pełna reprezentantów różnych krajów musi jak najszybciej udowodnić, że potrafi grać jako zespół - zwłaszcza gdy mecz się komplikuje i stawka rośnie.

Źródło: hbold.dk

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni