Na zakończenie rundy zasadniczej w Opolu doszło do niezwykle emocjonującego starcia. Gwardia musiała włożyć sporo wysiłku, by pokonać lubinian, którzy przez większą część meczu stawiali zacięty opór.
Wyrównana pierwsza połowa
Początek meczu należał do gospodarzy - pierwszą bramkę zdobył Kelian Janikowski, a Dawid Balcerek od razu zaprezentował się z dobrej strony w bramce. Zagłębie szybko odpowiedziało celnym karnym autorstwa Jakuba Świtały. Młody Kacper Aksamit również zapisał się na liście strzelców, a po bramce Mateusza Wojdana Gwardia objęła prowadzenie 4:2 w 6. minucie.
Lubiński zespół nie zamierzał jednak składać broni. Wyrównał na 4:4 w 8. minucie i od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa wymiana ciosów. Janikowski walczył na kole o każdą piłkę, Aksamit starał się powiększyć dorobek strzelecki, ale świetnie dysponowany Marcin Schodowski w bramce gości nie ułatwiał zadania. Kolejny karny dla Zagłębia skutecznie wykorzystał Świtała, tym razem pokonując Fabiana Sowiaka, który zmienił Balcerka między słupkami.
Goście wyszli na prowadzenie, ale Wojdan zremisował, a Admir Pelidija przywrócił Gwardii jednobramkowe prowadzenie (8:7). Paweł Dudkowski nie zdołał pokonać Sowiaka z rzutu karnego. Po trafieniu Jakuba Luksy i kolejnej interwencji Balcerka wynik oscylował wokół remisu lub minimalnego prowadzenia jednej ze stron.
Trzy minuty przed przerwą Jan Czuwara doprowadził do remisu 11:11, a Schodowski nie pozwolił gospodarzom na odzyskanie prowadzenia. Minutę później to lubinianie prowadzili 12:11, a Czuwara swoją kontrą podwyższył na 13:11 tuż przed przerwą. Wojdan próbował jeszcze odpowiedzieć w ostatnich sekundach, ale jego rzut z kontry był niecelny.
Goście odskakują po przerwie
Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły od niecelnych rzutów. Janikowski przełamał impas, trafiając jako pierwszy po zmianie stron. Wojdan dołożył dwie bramki z kontry, w tym jedną na pustą bramkę, doprowadzając do wyrównania 14:14. Mykola Protsiuk przywrócił jednobramkowe prowadzenie gospodarzom.
W 38. minucie Świtała po raz kolejny pokonał Sowiaka z rzutu karnego, wyrównując na 17:17. Oliwier Kamiński szybko odpowiedział, ale Świtała ponownie był bezbłędny z siedmiu metrów, wyprowadzając Zagłębie na dwubramkowe prowadzenie (19:17). Po dwudziestej bramce gości szkoleniowiec Bartosz Jurecki poprosił o czas, ale nie przyniósł on oczekiwanego efektu - Kamiński spudłował, a trafienie Pawła Krupy zwiększyło przewagę lubinian do czterech bramek.
Finałowy popis gospodarzy
W pogoni za uciekającym rywalem Wojdan i Bartłomiej Rugała zdobyli kolejne bramki, redukując stratę do dwóch trafień (19:21). Sowiak popisał się świetną interwencją, a Kamiński zmniejszył stratę do jednej bramki. Luksa kontrą na pustą bramkę doprowadził do remisu 21:21, co zmusiło trenera Grzegorza Klimczaka do wzięcia czasu.
Po narадzie Janikowski ponownie wyprowadził Gwardię na prowadzenie. W 48. minucie Protsiuk zdobył bramkę, a Sowiak skutecznie interweniował. Gdy Schodowski obronił kontrę Luksy, Wojdan przechwycił piłkę i wykorzystał okazję. Kolejny czas Klimczaka nie zatrzymał rozpędzonej Gwardii.
Sowiak nie dawał szans rywalom, a Pelidija trafił z karnego. Czuwara przerwał passę gospodarzy, również z rzutu karnego (22:25), ale to było za mało. W końcówce kibice na hali w Opolu mogli celebrować sukces - w 57. minucie tablica wskazywała 27:23. Wisienką na torcie było trafienie kapitana Michała Milewskiego, które wywołało euforię na trybunach.
Statystyki
Najlepsi strzelcy:
- Corotop Gwardia Opole: Mateusz Wojdan 6, Kelian Janikowski 5, Oliwier Kamiński 5
- MKS Zagłębie Lubin: Paweł Krupa 11, Jakub Świtała 4, Jan Czuwara 4
Nagrodzony tytułem MVP Fabian Sowiak swoimi interwencjami w kluczowych momentach drugiej połowy przyczynił się do zwycięstwa opolskiej drużyny, która rundę zasadniczą zakończyła wartościowym zwycięstwem przed własną publicznością.
Źródło: orlen-superliga.pl
