Choć patrząc na tabelę można dostrzec wyraźną przewagę gospodarzy – Gwardia plasuje się na 10. lokacie, podczas gdy Zagłębie jest trzy miejsca niżej – to historia ORLEN Superligi nieraz udowadniała, że żadne starcie nie jest z góry przesądzone. W tych rozgrywkach nie ma prostych scenariuszy, a każde spotkanie potrafi zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych obserwatorów.
Opolanie w coraz lepszej formie
Drużyna z Opola potrzebowała czasu, by odnaleźć się w tym sezonie. Po nieco chwiejnym początku rozgrywek gwardziści zdołali jednak złapać odpowiedni rytm i w ostatnich tygodniach prezentują się zdecydowanie bardziej stabilnie. Wyraźny postęp widać zwłaszcza w ofensywie, gdzie zawodnicy grają z większą pewnością siebie, oraz w defensywie, która stała się znacznie skuteczniejsza. To właśnie ta poprawa w obu formacjach daje ekipie z Opolszczyzny podstawy do optymizmu przed finiszem sezonu.
Lubin pamięta zeszły sezon
Nie można jednak bagatelizować zagrożenia, jakie stanowi zespół z Lubina. Goście doskonale pamiętają, że w poprzednich rozgrywkach potrafili wygrać właśnie na parkiecie Stegu Areny, co pokazuje, że nie są im obce triumfy na wyjeździe. Do tego dochodzi świeża pamięć o wysokiej porażce 30:36 w pierwszym starciu tych drużyn w tym sezonie. Chęć rewanżu oraz sportowa ambicja mogą sprawić, że Zagłębie postawi bardzo twarde warunki i nie odda zwycięstwa bez walki.
Ostatnia szansa w rundzie zasadniczej
Sobotni mecz ma dla obu ekip szczególne znaczenie – to ich ostatnie spotkanie przed zakończeniem fazy zasadniczej. Dla Gwardii to okazja, by w dobrych nastrojach zamknąć ten etap rozgrywek i nabrać wiatru w żagle przed play-offami. Opolanie liczą nie tylko na właściwą dyspozycję swoich zawodników, ale też na gorące wsparcie z trybun, które może okazać się kluczowym elementem w walce o komplet punktów.
Pierwszy gwizdek zabrzmi w sobotę 11 kwietnia o godzinie 18:00.
Źródło: orlen-superliga.pl
