Zespół z Oberbergu świetnie rozpoczął spotkanie. Po trafieniach Miro Schluroff'a i Ellidi Vidarssona oraz parady bramkarza Dominika Kuzmanovića w drugiej minucie gospodarze prowadzili już 2:0. Do czwartej minuty VfL wyglądał bardzo pewnie w ataku - prowadził 4:2 po golu ze skrzydła Tilena Kodrina, ale seria trzech strat piłki z rzędu pozwoliła gościom doprowadzić do remisu 4:4 w szóstej minucie.
Choć defensywa i bramkarz Gummersbachu działali sprawnie, gospodarze marnowali wiele stuprocentowych sytuacji - zarówno w ataku pozycyjnym, jak i podczas licznych kontr. Aby przełamać obronę Lemgo potrzebne były indywidualne akcje, jak potężny strzał Kay'a Smitsa z dziewięciu metrów na 6:5 w 10. minucie. Goście również mieli problemy w ofensywie, więc po kwadransie gry wynik wciąż był minimalny - 8:7 dla VfL.
Kuzmanović zmienia bieg meczu
W 18. minucie podwójny cios Štěpána Zemana i Juliana Köstera dał gospodarzom po raz pierwszy dwubramkową przewagę (10:8). Kluczową postacią tej fazy meczu okazał się fenomenalny Kuzmanović - między 17. a 21. minutą obronił cztery rzuty Lemgo z rzędu, co pozwoliło Smitsowi podwyższyć na 11:8.
Gummersbach utrzymywał trzybramkowe prowadzenie aż do końcówki pierwszej połowy. W 26. minucie Schluroff trafił na 14:11, ale goście zdołali jeszcze zmniejszyć dystans i na przerwę schodzili, tracąc tylko bramkę - 15:14.
Dramatyczna końcówka
Drugą połowę TBV Lemgo rozpoczął od wyrównania na 15:15 w 31. minucie, co zapoczątkowało wymianę ciosów między wyrównanymi zespołami. VfL systematycznie odskakiwał - w 39. minucie Smits ponownie dał gospodarzom dwa gole przewagi (20:18), ale Lemgo błyskawicznie wyrównało (20:20). Kwadrans przed końcem przy wyniku 23:22 po trafieniu Schluroff'a wciąż wszystko pozostawało otwarte.
W 47. minucie Gummersbach przyspieszył i odskoczyć na 25:23, marnując przy tym dwie świetne okazje na powiększenie przewagi do trzech bramek. To się zemściło - goście przeprowadzili serię 3:0 i w 55. minucie po raz pierwszy w całym meczu wyszli na prowadzenie 26:25.
Przy stanie 27:27 najpierw Kuzmanović obronił rzut przeciwników, potem Smits przejął podanie Lemgo, ale obie kontry VfL zakończyły się niepowodzeniem. Dopiero trzeci przechwy zaowocował golem - w 59. minucie Köster trafił na 28:27. Solidna praca w obronie w ostatniej minucie pozwoliła gospodarzom utrzymać jednobramkowe prowadzenie do końcowej syreny.
Źródło: daikin-hbl.de

