Na otwarcie turnieju Francuzi nie pozostawili złudzeń – mimo że Czesi starali się stawić czoła faworytom, "Trójkolorowi" narzucili własne tempo i pewnie kontrolowali przebieg meczu od początku do końca.
"Pierwszy mecz zawsze wiąże się z pewnym napięciem, które trzeba rozładować. Trzeba się wyzwolić, znaleźć swój rytm. To spotkanie pozwoliło nam wejść w turniej, każdy dostał czas na grę, odnalazł swoją rolę i dobrą energię" – mówił po meczu Guillaume Gille.
Minne zastąpił kontuzjowanego Remilego
Szczególnie ważny był występ Aymerica Minne z Nantes, który musiał zastąpić na rozegraniu kontuzjowanego Nedima Remilego. Zawodnik świetnie odnalazł się w nowej roli.
"To było jak wrzucenie prosto na głęboką wodę. Rozpoczęliśmy jednak bardzo dobrze. Każdy mógł pograć i odnaleźć swoje miejsce. Bawiliśmy się świetnie" – podkreślał Minne.
Udany debiut Zaepfela
Do kadry w ostatniej chwili powołano młodego rozgrywającego Aymerica Zaepfela, który zanotował wymarzone wejście w reprezentacyjną rzeczywistość – zdobył cztery bramki i wyraźnie przyczynił się do wysokiego zwycięstwa.
"Przed meczem byłem trochę zestresowany, ale gdy już zacząłem grać, poczułem się rozluźniony i pewny siebie. To niesamowite uczucie, czysta przyjemność dla małego zawodnika, który marzył o noszeniu tej koszulki" – wyznał szczęśliwy debiutant.
Gille chwali obydwu Aymericów
Selekcjoner Guillaume Gille nie szczędził pochwał dla obu zawodników o imieniu Aymeric. "Minne sprostał wyzwaniu tego pierwszego spotkania, a Zaepfel znalazł właściwą równowagę między ekscytacją a chęcią dobrego występu" – ocenił szkoleniowiec.
Gille zwrócił także uwagę na udaną grę w szybkich akcjach i skuteczne kontrataki zespołu, zastrzegając jednocześnie: "To dopiero pierwszy krok, przed kolejnymi meczami musimy jeszcze wiele poprawić".
Francuzi mogą być zadowoleni z inauguracji turnieju. Teraz przed nimi kolejne wyzwania w fazie grupowej mistrzostw Europy.
Źródło: handnews.fr
