Do dramatycznego zdarzenia doszło na parkiecie w Berlinie na niespełna pięć minut przed zakończeniem spotkania. W momencie gdy tablica wyników wskazywała 29:28 dla miejscowych, kapitan gości nagle runął na parkiet, kurczowo ściskając udo. Jego mina nie pozostawiała wątpliwości – sytuacja wyglądała bardzo poważnie.
Reakcja Krzysztofa Lijewskiego, drugiego szkoleniowca Industrii, doskonale obrazowała powagę sytuacji. Trener dosłownie ukrył głowę pod tablicą taktyczną. Natychmiast stało się oczywiste, że zawodnik nie będzie kontynuował rywalizacji. Przy linii bocznej pomocą medyczną służył mu Bartosz Zagiński, odpowiedzialny za odnowę biologiczną w kieleckim zespole.
Pesymistyczne prognozy co do powrotu
Talant Dujszebajew, pełniący funkcję trenera i jednocześnie ojca poszkodowanego, przekazał pierwsze, niezbyt optymistyczne informacje. Wyraził nadzieję na jak najszybszy powrót syna do rywalizacji, jednak zaznaczył, że najprawdopodobniej czeka go przerwa trwająca co najmniej sześć lub siedem tygodni. Ostateczne rozstrzygnięcie przyniosą dopiero szczegółowe badania.
Dla doświadczonego gracza to kolejny cios w ostatnich dwunastu miesiącach. Niedawno mierzył się z problemami z kolanem, a jeszcze wcześniej z uszkodzeniem mięśnia przywodziciela uda. Komentatorzy Eurosportu nie kryli zaniepokojenia, podkreślając, że są to niezwykle trudne chwile na parkiecie i ogromna strata dla drużyny z Kielc.
Zwycięstwo pomimo adversów
Mimo utraty lidera, wicemistrzowie Polski nie skapitulowali. Zakończyli pojedynek triumfem 33:31, dzięki czemu utrzymali czwartą lokatę w grupie A rozgrywek. Kolejne wyzwanie czeka ich 4 marca, gdy w roli gospodarzy podejmą Sporting.
Dla 33-letniego reprezentanta Hiszpanii obecny sezon jest ostatnim w barwach kieleckiego klubu. Już teraz wiadomo, że jego nowym pracodawcą zostanie VfL Gummersbach, z którym związał się trzyletnim kontraktem.
Źródło: eurosport.tvn24.pl
/origin-imgresizer.eurosport.com/2026/02/27/image-dad2e145-ce26-4c36-a2bc-5995ca625c15-85-2560-1440.jpeg)
