Kopciuszek, który dosiada się do stołu europejskich potęg. Grecja wywalczyła historyczny awans do Euro 2026 w scenariuszu równie nieprawdopodobnym, co wymownym dla zmieniającego się oblicza europejskiej piłki ręcznej.
Awans po dramatycznym finale
To prawdziwie przełomowy moment dla greckiej piłki ręcznej. Zdobywając bilet na mistrzostwa Europy 2026, reprezentacja Grecji po raz pierwszy w dziejach zagra w turnieju kontynentalnym. Droga do sukcesu była jednak wyboista – Greczynki zajęły trzecie miejsce w swojej grupie i musiały czekać na rozstrzygnięcie rankingu najlepszych drużyn z trzecich pozycji. Ostatecznie awansowały dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu od bezpośrednich rywalek.
Paradoks sytuacji był uderzający: mimo wysokiej porażki z Austrią w ostatnim meczu grupowym, Greczynki i tak przedarły się do turnieju finałowego – w ostatniej chwili, po długim oczekiwaniu na rozstrzygnięcie.
Fundament sukcesu
Awans nie był jednak czystym szczęściem. Kilka dni wcześniej Greczynki odniosły dwa przekonujące zwycięstwa nad Izraelem, które odbudowały ich szanse i stały się fundamentem historycznego osiągnięcia. W eliminacjach, zdominowanych tradycyjnie przez skandynawskie i środkowoeuropejskie potęgi, nie było zbyt wielu niespodzianek – Francja, Niemcy, Holandia, Szwecja czy Hiszpania bez problemów potwierdziły swoją klasę, a niektóre z nich zakończyły kwalifikacje z kompletem zwycięstw.
24 zespoły na nietypowym Euro
W turnieju finałowym Euro 2026 zagra łącznie 24 reprezentacje. Będzie to wyjątkowa edycja – po raz pierwszy mistrzostwa rozegrane zostaną w pięciu krajach gospodarzach. Pośród faworytów to jednak właśnie obecność Grecji przykuwa szczególną uwagę. Jako jedyny debiutant w stawce, helleńska drużyna symbolizuje zdolność europejskiej piłki ręcznej do odnawiania się i otwierania na nowe rynki.
Teraz pozostaje pytanie, do jakiej grupy trafią Greczynki podczas losowania. Odpowiedź poznamy już w czwartek wieczorem około godziny 18:00, kiedy odbędzie się losowanie fazy grupowej mistrzostw.
Źródło: handnews.fr
