Tubos Aranda wygrywa ważny mecz w Santiago Manguán
Tubos Aranda Villa de Aranda odniósł niezwykle ważne zwycięstwo, pokonując u siebie Fraikin BM Granollers 33:27. Dla zespołu prowadzonego przez Javiego Márqueza to kluczowe trzy punkty w walce o utrzymanie w elicie hiszpańskiej piłki ręcznej. Gospodarze Santiago Manguán kontrolowali przebieg spotkania przez całą drugą połowę, budując przewagę, której goście nie byli w stanie już zniwelować.
Zespół z Granollers, walczący o wicemistrzostwo, próbował odrobić straty w drugiej połowie. Po serii trafień doprowadziło nawet do wyniku zaledwie jednej bramki różnicy, a Bruno Reguart świetnie radził sobie w ataku blanc-i-blaves. Gospodarze nie dali się jednak zaskoczyć i w ostatnich dziesięciu minutach ponownie odjechali rywalom, pewnie zamykając mecz. Dzięki zwycięstwu Tubos Aranda ma już 19 punktów, o cztery więcej niż strefa spadkowa.
Morrazo wykorzystuje atut własnej hali
Frigoríficos del Morrazo postawił kolejny krok na drodze do utrzymania, pokonując w sobotę REBI Balonmano Cuenca 28:24. Zespół Quique Domíngueza wykorzystał wsparcie własnych kibiców w hali O Gatañal, prezentując się koncentrację i intensywność przez cały mecz.
Gospodarze rozpoczęli spotkanie fenomenalnie, wygrywając pierwszą połowę aż 16:8 – to jeden z najlepszych pierwszych okresów w ich wykonaniu w tym sezonie. Po przerwie drużyna Lidio Jiméneza ruszyła do odrabiania strat. Joao Perbelini i Fede Pizarro rozpoczęli serię trafień, przyspieszając grę i wprowadzając emocje do końcówki meczu. Morrazo zachowało jednak spokój i kontrolę nad przewagą, notując drugie z rzędu zwycięstwo w lidze ASOBAL. To również 19 punktów na koncie.
Barcelona nie zwalnia tempa
FC Barcelona w swoim stylu pewnie rozprawiła się z Bada Huesca, wygrywając 42:25. Mistrzowie Hiszpanii pod wodzą Carlosa Ortegi nie pozwolili sobie na żadne eksperymenty, świadomi dobrej dyspozycji rywali w ostatnich tygodniach.
Dika Mem znakomicie radził sobie w ataku, zdobywając siedem bramek, a duet bramkarzy Hallgrimsson-Nielsen zamienił swoją bramkę w twierdzę – obaj łącznie zaliczyli 17 obron przy skuteczności na poziomie 40 procent. Barcelona już do przerwy otworzyła znaczącą przewagę, wygrywając pierwszą połowę 21:11.
W drugiej części gry Alfonso Rodríguez i Artur Parera – wychowanek Barçy, który wrócił do Palau – utrzymywali intensywność. Dla Parera był to szczególny mecz, gdyż mógł ponownie zagrać przed kibicami swojego byłego klubu. Końcówka należała już całkowicie do gospodarzy, którzy w blaugrana barwach dominowali do ostatniego gwizdka.
Źródło: asobal.es
