Obie ekipy przystąpią do środowego starcia w zupełnie odmiennych nastrojach. Lublinianki mogą być zadowolone – w ostatniej kolejce pokonały Piotrcovię Piotrków Trybunalski 29:26, co pozwoliło im ugruntować pozycję wicelidera tabeli. Drużyna prowadzona przez Pawła Tetelewskiego nie zwalnia tempa w walce o czołowe lokaty.
Gnieźnianki natomiast w poprzedniej serii musiały uznać wyższość rywalek, choć ich postawa miała także jasne strony. Żółto-Czarne walczyły z dużym zaangażowaniem, narzucały intensywny rytm ikreowały okazje do zdobywania bramek. Zabrakło jednak zimnej krwi w kluczowych fragmentach oraz lepszego rozegrania decydujących akcji – a to właśnie te niuanse często oddzielają aspirantów od zespołów już zadomowionych w ligowej czołówce.
Pierwsze starcie było lekcją dla Pszczół
Jesienne spotkanie obu drużyn w Lublinie doskonale to obrazowało. Gniezno przez większość meczu stawiało godny opór faworytkom i potrafiło odpowiadać na ich ataki. Ostatecznie jednak doświadczenie i lepsze rozłożenie sił przez PGE MKS El-Volt zadecydowały o wyniku końcowym. Dla podopiecznych z Wielkopolski była to cenna lekcja – pokazująca, jak niewielka różnica dzieli je od utytułowanego rywala, ale też jak wiele pracy pozostało do wykonania.
Własna hala jako atut gospodarzy
Rewanżowe starcie w hali im. Mieczysława Łopatki może przynieść zupełnie inny scenariusz. Wsparcie własnej publiczności, komfort gry przed rodzimymi kibicami oraz świadomość, że nie ma się nic do stracenia – to wszystko może zadziałać na korzyść Pszczół. Gniezno z pewnością postawi na szybką grę w ataku, agresywną obronę i próbę wymuszenia błędów na rywalce. Każda udana akcja defensywna i skuteczny atak mogą budować atmosferę, w której faworyt nie będzie czuł się pewnie.
Lublinianki jednak przyjeżdżają do miasta pierwszej stolicy Polski w pełni przygotowane na trudne wyzwanie. Wielokrotne mistrzynie kraju doskonale wiedzą, że takie mecze wygrywa się konsekwencją i cierpliwością. Ich plan to jak najszybsze przejęcie kontroli nad tempem spotkania i wykorzystanie przewagi jakościowej oraz doświadczenia. Jeśli ekipie Tetelewskiego uda się zdominować grę, może stopniowo budować przewagę – nawet gdy początek nie będzie łatwy.
Zawodniczki Gniezna gotowe do walki
Przed meczem głos zabrały reprezentantki gospodarzy. Lauani Rocha podkreśla znaczenie środowego starcia: "To dzień przełamania. Czas wyjść na boisko z sercem i walczyć o kolejne zwycięstwo u siebie. Jesteśmy zmobilizowane, skoncentrowane i gotowe dać z siebie wszystko. Liczymy na wsparcie kibiców, które poniesie nas przez cały mecz".
Paulina Musiał również dostrzega trudność wyzwania, ale wierzy w możliwości swojej drużyny: "Lublin to mocny i doświadczony przeciwnik, ale dobrze go znamy i wiemy, że potrafimy powalczyć. Kluczowa będzie koncentracja, dobra obrona i cierpliwość w ataku. Gramy u siebie i przy naszych kibicach chcemy pokazać determinację oraz charakter".
Informacje praktyczne
Środowe spotkanie rozpocznie się o 20:30 w hali przy ulicy Sportowej 3. Organizatorzy zachęcają kibiców do przybycia już od godziny 19:00 – przygotowano liczne atrakcje zarówno przed meczem, jak i w jego przerwie. Szczegółowe informacje dostępne są na klubowym profilu facebookowym Enei MKS Gniezno. Transmisję z pojedynku przeprowadzi stacja Polsat Sport 3.
Źródło: superligakobiet.pl
