Sobotnie popołudnie przyniesie gnieźniankom kolejny poważny egzamin. Przyjazd zespołu z Kobierzyc to wyzwanie szczególne – rywalki okupują czwartą lokatę w stawce i mają w dorobku o trzy oczka więcej. Ewentualna wygrana gospodarzy pozwoliłaby odrobić straty i realnie włączyć się do gry o czołowe miejsca w Grupie Mistrzowskiej.
Niedosyt po meczu z Lublinem
Ostatnie spotkanie podopiecznych trenera z Gniezna zakończyło się dwubramkową porażką z PGE MKS El-Volt Lublin 26:28. Przez większość pierwszej połowy to gospodynie dyktowały warunki gry, schodząc na przerwę z dwoma golami przewagi (15:13). Niestety, po zmianie stron zabrakło zimnej krwi w kluczowych momentach, co kosztowało punkty. Sama Nikola Głębocka po końcowym gwizdku wspominała o brakującym opanowaniu w decydujących akcjach.
Rywalki w dobrej dyspozycji mimo problemów kadrowych
KPR Gminy Kobierzyce przyjedzie do Gniezna z wiatrem w żaglach. Ich ostatnie widowisko to efektowne rozbicie ekipy z Koszalina aż 34:24, co przełożyło się na awans na wspomnianą czwartą pozycję. Ta lokata ma szczególne znaczenie – daje przepustkę do europejskich pucharów rozgrywanych pod egidą European Handball Federation.
Co ciekawe, zespół z Kobierzyc radzi sobie świetnie pomimo osłabień personalnych. W kadrze brakuje kontuzjowanej bramkarki Patrycji Chojnackiej oraz rozgrywającej Magdaleny Drażyk, ale determinacja pozostałych zawodniczek rekompensuje te braki.
Zawodniczki gotowe do walki
Nikola Szczepanik podkreśla wagę sobotniej konfrontacji: "Przed nami bardzo ważny mecz i dobrze wiemy, jak dużo on znaczy. Spotkanie z KPR będzie wymagające, ale skupiamy się na własnej grze. Dodatkowo chcemy wykorzystać atut własnej hali – w Gnieźnie zawsze gra się inaczej, dzięki naszym kibicom mamy dodatkową energię".
Zofia Bartkowiak dodaje: "W naszej sytuacji każdy punkt ma ogromne znaczenie. Choć w poprzednich spotkaniach prezentowałyśmy się dobrze, końcowe rezultaty nie były korzystne. Tym razem chcemy pokazać pełen potencjał i zrobić wszystko, aby sięgnąć po cenne trzy punkty. Zawsze możemy liczyć na wsparcie wspaniałych kibiców".
Tradycja wyrównanych pojedynków
Starcia między tymi drużynami od lat charakteryzują się nieprzewidywalnością i zacięciem. Obie ekipy dysponują mocnymi stronami, a rozstrzygnięcia często padają w detalu lub formie dnia. W kontekście walki o pozycję w czołówce sobotni mecz nabiera dodatkowego znaczenia – stawką są nie tylko punkty, ale również psychologiczne umocnienie przed końcówką rozgrywek.
Hala przy ulicy Sportowej 3 może stać się twierdzą dla gospodarzy, jeśli doping z trybun połączy się z determinacją na parkiecie. Kobierzyczanki z kolei przyjadą z zamiarem potwierdzenia ambicji i powtórzenia skuteczności z meczu przeciwko Koszalinowi.
Źródło: superligakobiet.pl
