Gębala łączy obronę z atakiem
Lewy rozgrywający PGE Wybrzeża Gdańsk przeniósł się do klubu z Trójmiasta po występach w Kielcach, gdzie znany był przede wszystkim jako ekspert od gry defensywnej. W nowym zespole 27-latek pokazuje jednak, że potrafi być równie skuteczny w ofensywie. Podczas starcia z KGHM Chrobrym Głogów zaprezentował imponującą formę strzelecką od pierwszych minut spotkania.
Zawodnik stosował różnorodne rozwiązania taktyczne, niekiedy dublując pozycję przy kole. Swoją siłą fizyczną przebijał się przez twardą obronę rywali. Uwieńczeniem jego występu było ósme trafienie - bramka na wagę triumfu, zdobyta efektownym strzałem bezpośrednim z rzutu wolnego już po zakończeniu czasu gry.
Bramkarskie show w Głogowie
Rafał Stachera z KGHM Chrobrego Głogów otrzymał wyróżnienie jako bramkarz kolejki. Golkiper, zbliżający się do 40. roku życia, wraz z Mateuszem Zembrzyckim stworzył spektakl w bramce podczas najbardziej emocjonującego meczu serii. Doświadczony zawodnik interweniował fenomenalnie, kończąc spotkanie z 15 paradami i 38-procentową skutecznością. Obronił również połowę wykonanych na niego rzutów karnych - trzy z sześciu.
Pozostali wyróżnieni zawodnicy
Na lewym skrzydle do siódemki kolejki wybrano Przemysława Urbaniaka z Rebud KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski. Drużyna prowadzona przez Kima Rasmussena stawiała opór zmęczonemu mistrzowi Polski - Orlen Wiśle Płock. Choć w pierwszej połowie zbudowali niewielką przewagę, nie wystarczyło to do pokonania faworyta. Dwudziestosiedmioletni zawodnik aktywnie uczestniczył w grze obu formacjach, trafiając pięciokrotnie przy skuteczności 83 procent.
Środkowy rozgrywający Konrad Pilitowski z Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn wyróżnił się doskonałą dystrybucją piłki w spotkaniu z Puławami. Drużyna trenera Bartłomieja Jaszki zdobyła aż 43 gole, a zawodnik pochodzący z Ciechanowa zanotował 13 asyst przy zaledwie trzech własnych trafieniach, stawiając na kreowanie gry dla kolegów.
Na prawej stronie rozgrywania wyróżnienie otrzymał Igor Malczak, również z zespołu z Kwidzyna. Młody szczypiornista w pewnie wygranym meczu w Puławach potwierdził swoją klasę, zdobywając sześć bramek i dołączając do nich cztery asysty.
Prawe skrzydło reprezentuje Krzysztof Komarzewski z Lotto Puławy. W meczu, w którym gospodarze wymieniali się ciosami z ekipą z Kwidzyna, 28-letni zawodnik wziął na siebie odpowiedzialność za punktowanie. Zaliczył jeden z najlepszych występów w karierze, zdobywając 14 goli, z czego osiem to skutecznie egzekwowane rzuty karne.
Na pozycji kołowego doceniono Admira Pelidija z Corotop Gwardii Opole. Zespół prowadzony przez Bartosza Jureckiego wywalczył bardzo cenne trzy punkty w Kaliszu, prezentując znakomitą grę ofensywną w pierwszej połowie. Czarnogórzec był idealnie skuteczny, trafiając osiem razy przy stuprocentowej celności. Solidnie pracował także w defensywie.
Źródło: sport.interia.pl

