Sobotni wieczór w Kalisz Arenie przyniósł rozstrzygnięcie drugiego półfinału Final Four Pucharu Polski. W emocjonującym starciu PGE Wybrzeże Gdańsk okazało się lepsze od gospodarzy, zapewniając sobie prawo gry o trofeum.
Wyrównana pierwsza połowa
Początek meczu należał do gdańszczan, którzy po trafieniu Mikołaja Czaplińskiego szybko wypracowali sobie przewagę 4:1. Rostyslav Polishchuk otworzył wprawdzie wynik dla Kalisza, ale to ekipa z Pomorza przejęła inicjatywę. Gospodarze nie zamierzali jednak składać broni – szybko doprowadzili do remisu 4:4 i rozpoczęła się wyrównana wymiana ciosów.
Przez kolejne minuty minimalną przewagę utrzymywali goście, ale zespół prowadzony przez Rafała Kuptela trzymał się ich kurczowo. W 20. minucie tablica wyników pokazywała stan 9:9. Wtedy właśnie drużyna Patryka Rombla znalazła wyższy bieg – seria zakończona golem Ionuța Stanescu dała Wybrzeżu prowadzenie 12:9. W ataku błyszczał Czapliński.
Kaliszanie nie powiedzieli ostatniego słowa przed przerwą. Rewelacyjnie spisywał się Joel Ribeiro, który w pierwszych trzydziestu minutach zdobył aż sześć bramek. Gospodarze doprowadzili do wyrównania 12:12, a tuż przed zejściem do szatni Dawid Molski wyprowadził ich nawet na prowadzenie. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się jednak remisem 15:15.
Gdańsk kontroluje drugą część
Po zmianie stron scenariusz się powtórzył – Wybrzeże zdecydowanie sprawniej rozpoczęło kolejną odsłonę. Gdańszczanie odbudowali trzybramkową przewagę (20:17), a następnie powiększyli ją do czterech goli (23:19). Kluczowa okazała się solidna gra defensywy, której centralnym punktem był Tomasz Gębala. W ofensywie pierwsze skrzypce grał Filip Michałowicz.
Zespół trenera Rombla utrzymywał komfortową zaliczkę przez długie fragmenty drugiej połowy. Około kwadransa przed końcem obie ekipy nieco zablokowały się w ataku, co jako pierwsi wykorzystali gospodarze, zmniejszając stratę do dwóch bramek (21:23). Dobrą dyspozycję prezentował Jakub Moryń.
Finałowy dreszczowiec
Końcówka przyniosła wielkie emocje. Kaliszanie, niesieni dopingiem własnych kibiców, rzucili się do desperackiego ataku. Fenomenalny zryw pozwolił im doprowadzić do wyniku 29:30, ale Wybrzeże zachowało zimną krew i kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Ostatecznie gdańszczanie wygrali 31:29.
Tytuły MVP spotkania w swoich zespołach otrzymali Filip Michałowicz oraz Joel Ribeiro.
Finał w niedzielę
W decydującym starciu o Puchar Polski PGE Wybrzeże Gdańsk zmierzy się z ORLEN Wisłą Płock, która w pierwszym półfinale pokonała obrońcę trofeum, Industrię Kielce, wynikiem 30:25. Spotkanie rozpocznie się w niedzielę 19 kwietnia o godzinie 15:00 w Kalisz Arenie. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport 2.
Dla gdańskiego klubu będzie to trzeci finał Pucharu Polski w historii, ale pierwszy od ponad dwudziestu lat – drużyna zakończyła sezon zasadniczy ORLEN Superligi na czwartej pozycji i teraz ma szansę sięgnąć po krajowe trofeum.
NETLAND MKS Kalisz – PGE Wybrzeże Gdańsk 29:31 (15:15)
NETLAND MKS Kalisz: Burzawa, Szczecina, Wyszomirski – Starcevic 1, Moryń 7, Kucharzyk 2, Nodzak, Wróbel, Klimków 4, Kołodziejczyk, Białowąs, Molski 1, Polishchuk 2, Bekisz 1, Ribeiro 9, Fedeńczak 2.
PGE Wybrzeże Gdańsk: Zembrzycki, Poźniak – Peret, Stępień, Czertowicz, Stanescu 5, Tomczak 4, Rodak, Zmavc, Pepliński, Będzikowski 5, Czapliński 5, Gębala 1, Domagała 3, Papina 1, Michałowicz 7.
Źródło: orlen-superliga.pl
