Pomorska stolica na dłużej zagości w kalendarzu rozgrywek najważniejszego pucharu w kraju. Trzyletnia umowa między ZPRP a Halą Gdańsk-Sopot, operatorem kultowej areny przy współpracy gdańskiego magistratu, zakłada całkowitą zmianę formuły rywalizacji o krajowe trofeum.
Koniec z turniejem, czas na wielki finał
Najważniejsza nowość? Zamiast weekendowego Final Four kibice zobaczą jedno, decydujące starcie. To ma nadać rozgrywkom wyjątkowy charakter i sprawić, by pojedynek o Puchar Polski stał się prawdziwym świętem polskiej piłki ręcznej. Organizatorzy zapowiadają całodniową imprezę z bogatym programem towarzyszącym.
W planach znalazły się mecze młodzieżowe, liczne atrakcje dla rodzin z dziećmi, konkursy oraz aktywacje partnerów komercyjnych. Wszystko po to, by wydarzenie wykraczało poza samą sportową rywalizację i angażowało kibiców na wiele godzin przed głównym gwizdkiem.
Pomorze udowodniło, że potrafi
Wybór Gdańska nie jest przypadkowy. Prezes ZPRP Sławomir Szmal podkreślał podczas konferencji prasowej w ERGO ARENIE, że miasto doskonale sprawdziło się jako gospodarz reprezentacyjnych spotkań. Mecze Biało-Czerwonych ze Słowacją czy Portugalią przyciągnęły pełne trybuny i stworzyły elektryzującą atmosferę.
– Gdańsk to miejsce historycznie zasłużone dla polskiej piłki ręcznej. Połączenie nowej formuły z potencjałem tego miasta pozwoli nam zrobić kolejny krok w rozwoju rozgrywek pucharowych i jeszcze mocniej zainteresować nimi kibiców – zaznaczył szef związku, dodając tajemniczo, że to być może nie ostatnie wspólne przedsięwzięcie z Gdańskiem.
Miasto stawia na szczypiorniak
Także przedstawiciele miasta nie ukrywają entuzjazmu. Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Borawski wskazywał, że piłka ręczna cieszy się na Pomorzu ogromnym zainteresowaniem, a najważniejsze mecze regularnie wypełniają arenę po brzegi.
– Wierzę, że ten projekt dostarczy kibicom wielkich emocji i przyczyni się do dalszego rozwoju dyscypliny w całym regionie – zapewnił Borawski.
Biletowa przedsprzedaż już w piątek
Magdalena Sekuła, prezes ERGO ARENY, zapowiedziała kompleksowe podejście do organizacji wydarzenia. Hala chce budować popularność sportu zwłaszcza wśród młodego pokolenia, odciągając je od ekranów smartfonów.
– Planujemy całodniowe święto z rywalizacją drużyn młodzieżowych, atrakcjami dla rodzin i wielkim finałem jako puentą dnia. Liczymy na wysoką frekwencję niezależnie od tego, które zespoły zagrają – podkreśliła Sekuła, informując jednocześnie, że już 17 kwietnia ruszy przedsprzedaż najlepszych miejsc.
Kielce i Płock hegemonami rozgrywek
Puchar Polski od lat pozostaje domeną dwóch potęg. W XXI wieku Industria Kielce oraz ORLEN Wisła Płock sięgnęły po trofeum łącznie aż 23 razy – to wszystkie edycje poza triumfem Warszawianki w 2002 roku oraz odwołanym finałem w 2020 roku. Kielczanie są rekordzistami z 18 pucharami w klubowej gablocie, w tym tegorocznym zdobytym kilka tygodni temu.
Zanim jednak Gdańsk ugości pierwszą finałową batalię w nowej formule, rozegra się jeszcze ostatni turniej Final Four w dotychczasowym formacie. W dniach 18-19 kwietnia 2026 roku Kalisz Arena będzie gospodarzem półfinałów, w których ORLEN Wisła Płock zmierzy się z Industrią Kielce, a miejscowy NETLAND MKS Kalisz podejmie PGE Wybrzeże Gdańsk. To właśnie zwycięzca tej edycji będzie ostatnim mistrzem pucharowym wyłonionym w systemie czterech drużyn.
Źródło: orlen-superliga.pl
