BV Borussia Dortmund – FTC-Rail Cargo Hungaria 25:31 (10:13)
Najlepsze strzelczynie: Lara Egeling 8/12 (BV Borussia Dortmund); Petra Simon 8/14 (FTC-Rail Cargo Hungaria)
Niemiecka drużyna stawiła twardy opór węgierskiemu zespołowi i przez większość meczu nie pozwoliła mu na wypracowanie wyraźnej przewagi. Solidna obrona i świetne interwencje byłej zawodniczki FTC, Melindy Szikory, utrzymywały wynik w ryzach. W 21. minucie przy stanie 9:9 Jesper Jensen musiał poprosić o czas. Po przerwie jego plan zadziałał – FTC wreszcie odskoczyło na trzy bramki dzięki skuteczności Petry Simon, która stała się główną siłą napędową ekipy. Do przerwy węgierska drużyna utrzymała tę przewagę, a bramkarka Blanka Böde-Bíró radziła sobie znakomicie, broniąc z 44-procentową skutecznością.
Po zmianie stron FTC zdawało się kontrolować grę, prowadząc 18:14. BVB nie poddało się jednak i za sprawą Kelly Vollebregt oraz Lary Egeling doprowadziło do wyrównania w 46. minucie. Szanse na zwycięstwo gospodyń przekreślił jednak duża liczba błędów w ataku, dzięki czemu FTC ponownie odskoczyło, wchodząc w ostatnią dziesięciominutówkę. Nadzieje Dortmundu ostatecznie zgasiła Laura Glauser, która po wejściu na parkiet kluczowymi interwencjami pomogła przypieczętować wygraną 31:25. To pierwsze zwycięstwo FTC w Dortmundzie w trzecim wzajemnym spotkaniu i doskonała pozycja wyjściowa przed rewanżem na Węgrzech. Węgierski klub celuje w 14. awans do ćwierćfinału w swojej historii.
Petra Simon i Katrin Klujber ponownie poprowadziły atak FTC, zdobywając odpowiednio osiem i sześć bramek. W klasyfikacji całego sezonu ich dorobek wynosi już 75 i 73 trafienia.
Ikast Håndbold – Gloria Bistrita 34:35 (21:16)
Najlepsze strzelczynie: Stine Skogrand 10/12 (Ikast Håndbold); Danila So Delgado 11/16 (Gloria Bistrita)
Pierwszych 15 minut to wyrównana wymiana ciosów z obustronną walką o przewagę. Gloria Bistrita jako pierwsza otworzyła dwubramkową różnicę (7:5), ale szybko utknęła w ataku, co wykorzystał Ikast. Duńska ekipa odpowiedziała serią 4:0 i wyskoczyła na 12:8. Stine Skogrand była motorem napędowym – w pierwszych 20 minutach zdobyła połowę bramek swojego zespołu. Bistrita zdołała jeszcze zmniejszyć straty do jednego gola za sprawą Sonii Seraficeanu, ale gra bez bramkarki okazała się kosztowna – Ikast szybko odbudowało dystans i do przerwy prowadziło 21:16.
Druga połowa przyniosła emocje godne play-offów. Rumunki, tracąc pięć goli, stopniowo odrabiały straty – najpierw serią 3:0, potem kluczowymi interwencjami bramkarki Renaty de Arrudy. W 50. minucie był remis 30:30. W 55. minucie Bistrita straciła najlepszą strzelczynię – Danilę So Delgado wykluczono czerwoną kartką – ale nawet bez niej zespół dokończył zwycięską gonitwy. Przy wyniku 34:33 w 56. minucie Rumunki wyszły na prowadzenie po raz pierwszy od stanu 7:6, a De Arruda kolejnymi paradami dobiła Ikast. Duńska drużyna, dysponująca jedynie dziesięcioma zawodniczkami w protokole meczowym, zdenerwowała się w końcówce – w ostatnich pięciu atakach zdobyła tylko jedną bramkę.
To pierwsze zwycięstwo Glorii Bistrita nad Ikast w Lidze Mistrzyń oraz w trzecim wzajemnym meczu tych drużyn w ogóle. De Arruda zakończyła spotkanie z 14 obroniami. Obie ekipy walczą o historyczny, pierwszy awans do ćwierćfinału – o wszystkim rozstrzygnie rewanż w Rumunii w przyszły weekend.
Źródło: eurohandball.com
