Reklama
Zagranica

Francuzi z trudem pokonali Austrię w sparingu przed Euro

Autor: Redakcja10 wyświetleń
Francuzi z trudem pokonali Austrię w sparingu przed Euro

Reprezentacja Francji wygrała towarzyski mecz z Austrią 25-21, ale nie obyło się bez problemów. W La Défense Arena podopieczni Guillaume'a Gille'a przez większość spotkania nie potrafili odskoczyć rywalom. Kluczową rolę w zwycięstwie odegrał bramkarz Charles Bolzinger.

Reklama

Guillaume Gille postawił na przewidywalną siódemkę w meczu kontrolnym przed mistrzostwami Europy. W bramce od pierwszego gwizdka stanął Remi Desbonnet, a atak poprowadził Aymeric Minne. Początek spotkania nie należał jednak do gospodarzy – Ludovic Fabregas zmarnował pierwszą akcję, a Austriacy błyskawicznie objęli prowadzenie.

Sytuacja szybko się pogorszyła. Hugo Descat nie wykorzystał pierwszego rzutu karnego dla Francuzów, a po drugiej stronie boiska kapitan Austrii Mykola Bilyk pewnie trafił do siatki, dając gościom dwubramkowe prowadzenie.

Trudna droga do wyrównania

Aymeric Minne w końcu otworzył konto "Trójkolorowych", dając impuls do odrabiania strat. Francja zaczęła rosnąć w siłę, zwłaszcza w defensywie, gdzie świetnie współpracowali Fabregas i Konan. Austriacy mieli coraz większe problemy z przebiciem się przez środek i musieli polegać na indywidualnych akcjach.

Hugo Descat zrehabilitował się, wykorzystując drugi "siódemkę", a szybkie kontry z udziałem Yannisa Lenne doprowadziły do wyrównania (8-8 w 15. minucie). Guillaume Gille zaczął rotować składem – na parkiet weszli Julien Boss i Thibaud Briet, a po nich Valentin Kieffer. Desbonnet nie zachwycał w bramce, ale zmiany w składzie przyniosły efekt – Francuzi wyszli na trzybramkowe prowadzenie (15-12 w 25. minucie).

Pod koniec pierwszej połowy Gille wypróbował jeszcze Wallema Pelekę i przeszedł na obronę rozstawioną. Austriacy nie dali się jednak zdystansować i do szatni schodzili z dwubramkową stratą (18-16).

Bolzinger kluczem do zwycięstwa

Po przerwie scenariusz się powtórzył – Francuzi próbowali uciec, ale Austriacy kurczowo trzymali się wyniku. Istotną zmianą było pojawienie się w bramce Charlesa Bolzingera. Wspierany przez wypełnioną po brzegi La Défense Arenę, młody golkiper popisał się serią interwencji, które pozwoliły utrzymać kilkubramkową przewagę (25-21 w 45. minucie).

Ostatecznie Francja zwyciężyła 25-21, choć mecz nie dostarczył zbyt wielu pozytywnych wniosków przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Jedynym jasnym punktem była forma Bolzingera, który udowodnił, że zasługuje na miano pierwszego bramkarza reprezentacji.

Źródło: handnews.fr

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...