Reklama
Zagranica

Francuzi wygrali z Islandią po zaciętym finale Turnieju Francji

Autor: Redakcja11 wyświetleń
Francuzi wygrali z Islandią po zaciętym finale Turnieju Francji

Reprezentacja Francji zakończyła przygotowania do zbliżających się mistrzostw Europy zwycięstwem nad Islandią 31:29 w finale Turnieju Francji. Przed ponad 13 500 widzami w La Défense Arena "Les Bleus" musieli gonić wynik przez większość spotkania, by ostatecznie triumfować minimalną różnicą bramek.

Reklama

Selekcjoner Guillaume Gille na ostatni sprawdzian przed Euro zdecydował się wystawić Arthura Lenne'a, wykluczając z kadry meczowej Valentina Kieffera. Początek spotkania należał do Islandczyków – pierwszego gola zdobył Bjarki Mar Ellisson, a bramkarz Björgvin Gústavsson skutecznie parował francuskie próby. Gospodarze mieli wyraźne problemy w ofensywie, co pozwoliło rywalom na zbudowanie przewagi 6:2 w 9. minucie.

Impas przełamał dopiero Thibaud Briet indywidualną akcją, ale trudności w ataku "Trójkolorowych" utrzymywały się nadal. Islandczycy, prowadzeni przez Thora Odinna Richardssona i Bjarkiego Mára Elíssona, pewnie kontrolowali przebieg pierwszej połowy.

Kilka minut przed przerwą do gry wszedł Rémi Desbonnet, który obronił rzut karny i dał kolegom szansę na odrobienie strat. Francuzi wykorzystali okazję – efektowną akcję wykończył Benoit Kounkound efektownym "kung-fu", które rozgrzało publiczność w La Défense Arena. Ostatnie minuty pierwszej części przyniosły jednak kilka zmarnowanych szans i zespół Guillaume Gille'a schodził do szatni z dwubramkową stratą (14:16).

Druga połowa w zupełnie innym stylu

Po przerwie francuska drużyna wyszła jak odmieniona. Większa intensywność w obronie i szybsze tempo w ataku przyniosły efekt – w 34. minucie gospodarze po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (18:17). Mecz nabrał tempa, piłka krążyła znacznie szybciej, a obie ekipy wymieniały ciosy.

Kluczową rolę odegrał Rémi Desbonnet, który popisał się podwójną paradą, nie pozwalając Islandczykom na odskoczenie. Francuzi stopniowo narzucali swój rytm i w 43. minucie osiągnęli pierwsze poważniejsze prowadzenie 24:22. Gra "Les Bleus" wciąż jednak opierała się głównie na indywidualnych akcjach i nie wyglądała na w pełni dopracowaną.

Islandia nie odpuszczała – na sześć minut przed końcem różnica wynosiła zaledwie jedną bramkę (28:27). W końcówce nerwów nie zabrakło. Na niecałe dwie minuty przed końcowym gwizdkiem Francuzi prowadzili jednym golem, grając w podwójnym osłabieniu. Pod presją to jednak Islandczycy pomylili się, nie trafiając w bramkę. Dylan Nahi wykorzystał kontratak i strzelił gola na wagę zwycięstwa.

Wynik końcowy 31:29 dał Francji triumf w Turnieju Francji, choć gra zespołu wyraźnie pokazała, że drużyna wciąż jest w fazie zgrzewania się przed zbliżającym się Euro. Z drugiej strony zdolność do wygrywania trudnych spotkań to cenna umiejętność – podobnie "Trójkolorowi" zdobyli ostatnie mistrzostwa Europy.

Źródło: handnews.fr

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...